reklama

Maj 2013 :):)

reklama
Kitka - witaj;) Ja tez cholera nie moge sie wziac do porzadnej roboty :angry:

Minervaa - dzieci to maja niezle teksty ;D Jak slucham 3letniej coreczki mojej kuzynki to czasem po prostu wymiekam:-D

Mnie na szczescie od poczatku ciazy nie zlapalo zadne chorobsko - i oby tak dalej!!:tak:
Ja czekam z niecierpliwoscia na ruchy, ale z racji tego, ze to moja 1 ciaza taka prawdziwa, to pewnie jeszcze sobie poczekam.
A macice mam nad spojeniem lonowym - nawet lekarz mi kazal sie pomacac ostatnio zebym wyczula;D A pomimo tego brzuszek mam juz ciazowy;) Widocznie wszystko wypchalo sie do gory i to dlatego;))

Bylam dzis w H&M obczaic ciazowki - nic mi nie przypadlo do gustu specjalnie:eek: Ale za to jak wzielam meza na male ubranka to oszalal:-D I najchetniej by wszystko wykupil:-D Ale stanelo na malutkiej koszulce z napisem POLSKA :tak: Ale H&M bedzie mnie czesto wital na dziale dzieciecym, oj czesto :-D
 
No, bedziesz kochana..
Ciekawe czy pokażą kim są, jak dwie baby to kosmos:-D

Podobno 2 baby to najrzadziej, częściej parka, albo dwóch chłopców ;-)

Dla nas nebulizator jest zawsze wybawieniem:) i tak samo robię jak mała zaczyna cos łapać to na dzień dobry leci sół fizjologiczna:)

Iggy inhalacji nienawidzi. A wy macie na to jakieś sposoby?
 
Iggy inhalacji nienawidzi. A wy macie na to jakieś sposoby?
Majka akurat lubi ale moja sis miała jazde ze swoim synkiem...darł się w niebogłosy na samo hasło ,,inhalacja,,. W ruch poszły małe przekupstwa :) ,, jak wytrzymasz 5 min to będzie niespodzianka,, i teraz nie ma już żadnych problemów. Próbowałaś inhalować np podczas oglądania bajki?
 
Zapominajko, jak sama sól to u nas problemu nie ma - tylko, ze nie daje sobie maseczki założyć - używamy tej końcówki do ust... wtedy liczę np. do 40 i przerwa (i mówie jej do ilu będe liczyć), albo mówię jej, ze inhalujemy dopói na zegarze na końcu nie będzie zera albo ósemki...

jak jest pulmicort albo berodual albo mucosolvan i tzreba chronic oczy to gorzej - czasem daje sobie zawiazać oczy szalikiem i liczymy, albo zamyka i udaje że śpi a ja dodatkowo trzymam dłoń ponizej jej oczu... ale tu zdecydowanie gorzej z przekonaniem jej... ja mam o tyle dobrze, że dlka niej inhalacje to widok codzienny - babcia ciężki astmatyk, więc dość często siebie ratuje...

a ja byłam u lekarza - kazała powtórzyć badania 2 tygodnie po chorobie, ale też jej się nie bardzo te wyniki podobały, a zwłaszcza utrzymująca się tendencja spadania płytek...

kocham moją mamę - powiedziała, ze Zosia moze u niej zostać dzisiaj, zebyśmy odespali ostatnie noce... no i z Zosią już troche lepiej...

a J. kupił wedzonego dorsza, narobił mi smaka i chyba zjem:sorry:

edit: o własnie - bajki też działają przy inhalacji
 
Iggy inhalacji nienawidzi. A wy macie na to jakieś sposoby?
Kuba dawał sobie tylko przy bajce robić te nieszczęsne nebulizacje, ale pomogło:tak:

Co do tekstów, to dziś uderzył się w nos i przybiegł po buzi, potem zaczął specjalnie się uderzać, to ja mówię "Sam się pocałuj" - zaczął kombinować i mówi "Nie mogę, nie mam dużej buzi":-D
Ale i tak najlepszy był, jak mu kiedyś pokazałam zdjęcie usg i on "O, jakiś dinoziarł!"
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry