Kinga ja też raczej z tych co nie łykają tabletek, chyba, że to już konieczność :-)
Citrus nie martw się, jeszcze poczujesz ruchy, u Ciebie jest jeszcze czas, tym bardziej, że to Twoje pierwsze dziecko :-)
Kaja ja coś czuję, że jak Ci się dzieci rozbrykają, to jeszcze zatęsknisz za czasem kiedy ich jeszcze nie czułaś
J i cieszymy się, że jednak wolisz nas
Kitka to chyba normalne, żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce :-)
Eklerkaa moja teściowa mieszka za oceanem, nasz kontakt to telefon co niedzielę, ale ona ma fioła na punkcie wnuków (u szwagra jedno dziecię i u nas będzie dwójka), nadrabia braki wysyłając prezenty, ubrania i wszystko co jej wpadnie w ręce

Ogólnie jest spoko, zawsze się dogadywałyśmy, moja mama mieszka w Anglii i też rzadko się widujemy ale często rozmawiamy – skype:-)
Nanulika powodzenia w realizacji planu :-)