rysia420
Fanka BB :)
Rysia kurcze jakby mi ginekolog wypalił z takim tekstem, to bym od niego uciekła nawet goła z tego łóżka.
Może to nie ginekolog a bezrobotny hydraulik albo murarz, co dorobić się chce udając lekarza.
Co ciekawsze powiem Wam jeszcze, że za wizytę kasuje 70zł a składa się ona na "dzień dobry, jak się Pani czuje? Wyniki widzę, że są ok... no to zróbmy USG (...) dziecko mierzy tyle i tyle, czyli wszystko w normie. Dziękuję, do zobaczenia za 4 tygodnie".
Co więcej, lekarz ma same pozytywne opinie, pracuje na Ujastku, a jakoś dziwnie przez 17 tygodni mojej ciąży nie zdążył "do mnie zajrzeć", nie mówiąc o jakiejś cytologii czy czymkolwiek innym (z pierwszą ciążą też do niego chodziłam i też żadnego badania na fotelu nie miałam - tyle dobrze, że do Poradni Patologii Ciąży jeździłam, bo mam cukrzycę więc to było konieczne i tam mnie "wymacali na wszystkie strony"). Tylko typowe badania kazał zrobić (krew, mocz, OWA, Hbs, Toxo).
Zastanawiam się nad zmianą lekarza...


Na co doktor stwierdzil,ze on probowal 4 razy.I teraz ma 5 bab w domu
I na okreslaniu plci sie zna.W sumie moge podejrzewac,ze teraz wszedzie baby widzi hehehehe....
Syczy na niego zawsze jak go widzi a ten siedzi u nas sztywno bo sie go obawia.:-) Za to moja mame kocha.Mam wrazenie,ze za kazdy razem jak zostaje pod jej opieka przybywa mu kilogram...
". Ja już patrzę jak tu posprzedawac rzeczy po nim. Wypieram Twój post ze świadomości:-)