• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2013 :):)

Kartagina czy te paski drogie - nie wiem, nigdy nie używałam. Po prostu gdzieś czytałam, że lekarze się tym posiłkują i samemu też można kupić.

Ale dziś śnięta jestem.
 
reklama
ja tam czasem używam i śpię na plecach. od ciągłego leżenia na bokach tracę czucie w udach i plecy są wtedy jedynym ratunkiem. klade sobie tylko pod nogi piłkę (zalecenie rehabilitanta) albo taką twardszą poduszkę pod pupę żeby trochę kręgosłup odciążyć. Moja podświadomość działa już nawet w nocy jak na bokach nie wytrzymuję. oczywiście najbezpieczniejsza jest ponoć lewa strona:)

leżaki muszą sobie jakoś radzić:-)
 
ja na szczęście nospy łykać jeszcze nie musiałam, chociaż doktorka powiedziała, że niedługo zacznie mi intensywnie brzuch rosnąć i może bardzo boleć zebym wtedy się wspomogła nospą. Ale nie wydaje mi się, żeby aż tak mocno bolało, jedynie co czuję to albo kłucie igiełek lub swędzenie skóry.
 
-* a jak po podszyciu? donosiłaś? bo ja ostatniej nie donosiłam do końca więc teraz się strasznie boję przyszłości a głównie infekcji bo przez nią dostałam skurczy.
faktycznie szyjkę najdokładniej bada się na usg dopochwowym. ja chodzę co 2,5tygodnia i za każdym razem gin bada szyjkę ręcznie i przez usg. a który teraz masz tydzień? bo skraca się podobno dopiero po 12-tym pod wpływem ciężaru

w pierwszej ciąży miałam termin na 2 czerwca a szyjka skróciła mi się na święta Bożego Narodzenia i na Trzech Króli trafiłam do szpitala na podszycie,potem leżałam w domu,wstawałam dosłownie tylko do toalety.pod koniec ciąży szew mi zdjęli i urodziłam dosłownie w terminie,3 czerwca rano.teraz termin mam na 20 maja,na razie szyjka "twarda jak drut" i ma 5 cm,wtedy miałam 1,5 cm.ale od początku jestem na zwolnieniu,większość dnia leżę i biorę luteine 2x2 dopochwowo.
 
reklama
w poprzedniej ciąży też doszłam do 1,5cm i już się bali ruszać bo raptownie zrobiło się rozwarcie.teraz mam termin na 15maja więc lecimy podobnie. w 16 założyli mi zapobiegawczo szew, choć w 13 miałam szyjkę 3,7 a w dniu zabiegu 2,8. teraz 3 tyg po jest bez zmian. za tydzień kolejna wizyta, mam nadzieję że leżenie będzie miało swoje efekty... większość dziewczyn pisze że szew pomaga donosić do terminu i to mnie pociesza.

trzymam kciuki noirel:-)

a jak u ciebie było z infekcjami przy szwie? bo ja bez przerwy na jakichś globulkach jade...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry