mi też mieli zakładać zapobiegawczo,ale na razie ku temu podstaw nie ma,ale psychicznie się wykańczam,bo cały czas jestem w strachu.nie miałam żadnych infekcji,ale wiem że to dosyć powszechne po szwie.mój lekarz twierdzi ze teraz to raczej się krążki zakłada niż szew.ja wtedy miałam "szew mc'donalda".a luteiny nie bierzesz?ja od początku,podobno jest dobra na skracającą się szyjkę...aaa no i ja nie miałam rozwarcia,tylko skracała się.