czesc dziewczyny,
ledwo zyje po tej nocy, zlapala mnie jakas jelitowka czy cos podobnego, dopiero wstalam z lozka ale czuje ze juz wracam do zywych... dzwonilam do poloznej mam duzo pic i jesli wogole bede mogla jesc lekkie rzeczy, jak do jutra nie bedzie lepiej mam podjechac do szpitala pod kroplowke...
tyle do zrobienia przed swietami a tu jeszcze czlowiek chory
kartagina - widze ze to samo mamy, musisz duzo pic soku z jagod sok jablkowy nawet rosolek by doprowadzac do organizmu niezbedne mineraly jesli chodzi o jedzenie to sucharki paluszki slone i banan- ale nie za duzo, aha i rozgazowana cola, mi pomaga, czekam do jutra jak nie przejdzie do szpitala, generalnie nie powinno miec to wplywu na dziecko, o ile nie trwa zbyt dlugo, wazne by sie nie odwodnic, aha jeszcze wegiel podobniez mozna ale tylko po kosultacji z lekarzem, niby mam w domu ale narazie nie bralam jakby co tez do szpitala podskocze, wlasnie doczytallam ze masz skurcze, tego tez bym nie ignorowala u mnie na szczescie ich nie ma
zdrowka
Zapominajka- moja pralka tez skarpety mi konsumuje
jak chwalicie swoich menow, moj m w domu to czasem smieci potrafi wyniesc

reszte robie ja, no chyba ze ledwo zyje jak dzis to przynieisie mi napoj itp...
dobrze dziewczyny, poniewaz pojawie sie dopiero po swietach juz jako pierwsza zycze Wam wszystkim i Waszym rodzinom wesolych Swiat