• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2013 :):)

ja ciuszki muszę odebrać od sis i wybrać na co mam ochotę
poprzednio prałam chyba w loveli a płukałam w silan sensitiv i było ok, a proszku używałam tylko jednego opakowania, starczył chyba na 3 mc, potem przerzuciłam się na vizir sensitiv i tak jest do dziś. Nie wiem czy on jakiś super ale z przyzwyczajenia chyba używam i tyle.
I muszę zjeść kolację
a porządki będę robić w szafie jak kupię szafę i wymaluję pokój, a póki co nie mogę się z mężem dogadać kiedy to nastąpi...
 
reklama
ja tam pralam wszystko w tym samym persilu co zawsze i wszyscy zyjemy, nie bylo problemu u nas ani z egzema ani z zadna alergia, mam nadzieje ze i teraz nam sie upiecze:-D
 
Córa chyba mnie nie lubi. Przyszedł tatuś z pracy, postukał, popukał, pogadał,powołał, posłuchał i Madzia się od razu do niego odezwała:wściekła/y: A ja prosiłam, głaskałam, pukałam i NIC! Najważniejsze, że się ruszała:tak:
 
Gulasz z wołowiny z jałowcem i rozmarynem, kaszę gryczaną i surówkę z kapusty pekińskiej, sałaty rzymskiej, pomidorów, ogórków kiszonych, oliwek i sera feta. Taką miałam fantazję ułańską :-D

Jednak z kuskusem, bo zabrakło mi kaszy :dry:
 
Ostatnia edycja:
Ja do roku chyba musialam prac w dzieciecych lynach bo Zuza ma taka paskudna skore po mamusi...Przewrazliwiona.Mleczko na slonce udalo sie za chyba 6razem kupic takie zeby jej nie uczulalo.Pozniej tez nie moglam prac w proszku tylko w plynach.Ale juz normalnych-"dla doroslych".W kazdym razie u nas nie przeszedl szybki powrot "do normy".Z pieluszkami tez mielismy przechlapane-na wiekszosc miala uczulenie...

Aisha to pewnie "coreczka tatusia" bedzie...:-D
 
reklama
Siamanko,


Citrus mnie dziś tez pół dnia coś kłuło, ale póki co się rozeszło.

Nanulika nie cierpię braku wody, tym bardziej, że zazwyczaj się zdarza jak mam np przetłuszczone włosny.

Kaja piękny ten Wasz domek.

Ja niedawno wyszłam z wanny i leżę sobie nagusieńka pod kołderką i zajadam się owocami: gruszka, arbuz i grejpfut zielony.
Ubranek też już mamy dużo, a to za sprawą mojej mamy (mają poprzywozić te najmniejsze jak przystosujemy sypialnię również dla syna) sama kupiłam do tej pory z 10 sztuk.

Laru28
my właśnie z tego wiecznie coś zmieniliśmy samochod, bo już mieliśmy serdecznie dość.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry