Witajcie Kochane Majóweczki
Nie piszę, ale czytam cały czas i przeżywam wszystkie tragedie.Bardzo dużo majowych aniołków, strasznie to przykre. Ale musimy być silne i trzymać się razem , wierzę, że dotrwamy i okażemy się najszczęśliwszym wątkiem na forum.
Moje ciąże to pasmo niepokoju, strachu i wyczekiwania. Nie jest to dla mnie stan błogosławiony...Odliczam każdy dzień, tydzień...
Ze względu na obciążony wywiad (pierwszy poród 23tc- aniołek, synka ziemskiego urodziłam w 33tc) będę miała zakładany szew w połowie listopada, profilaktycznie na jeszcze wydolną szyjkę.
Mam wielką prośbę do AsiaF (bez obrazy proszę....) ale Twoje porady medyczne sprawiają, że włosy stają mi dęba...... Np. ostatni na temat nerek. Ja w drugiej ciąży przeszłam poważną infekcję nerek, z kolką nerkową włącznie, I początkowe objawy to tylko kłucie w dole pleców i częste oddawanie moczu, a sytuacja była naprawdę poważna i skończyła się w szpitalu. Wiec nie trzeba wyglądać i czuć się tak jak to opisujesz Przykładów podobnych jest mnóstwo, wypowiadasz się na temat wszystkich objawów, powikłań i chorób i niestety większość z tego co piszesz to niestety bzdury.... Musisz mieć na uwadze, że czytają nas dziewczyny, które mogą uwierzyć i zastosować się do tego co piszesz i jednocześnie zaszkodzić sobie i dziecku. Nie wolno udzielać takich porad, jeśli nie ma się 100% pewności.Weź to proszę pod uwagę. Wiem, że chcesz dobrze, ale takie porady i opinie wygłaszać powinni tylko i wyłącznie lekarze.
Pozdrawiam Was Kochane i mam przeczucie, że to już naprawdę koniec "majowych tragedii" i od tego momentu tylko dobre wieści.
A Wam Aniołkowe Mamusie życzę dużo siły i wiary, bo lepsze dni nadejdą, wiem o tym doskonale....