Jedyne czego sie boje to tego ze bede musiala isc na l4 jeszcze przed podpisaniem umowy albo zaraz po podpisaniu - wtedy wszystko pojdzie gdzies.... dlatego lepiej niech jest wszystko dobrze...
gdybym poszla na stazu na l4 to niestety przysluguje mi 287dni zasilku zusowskieo tylko a potem nic - zadnego macierzynskiego...
licze na to jednak zeby wszystko bylo ok... juz wole pracowac nawet do konca umowy byleby tylko swiadczenia mi sie nalezaly...
Auralka, Katka - no dlatego nie mowie narazie bo prawo prawem a zycie zyciem

no i nie tylko dlatego... Z koncem padziernika jakos skoncze 3 msc - potem zagrozenie juz jest poronieniem niby mniejsze dlatego tez wczesniej po co mowic i robic zamieszanie ...
a jak bedie wszystko ok i juz nawet przyjdzie ten moment zeby mu powiedziec to nie wiem czy dam rade .... chyba mi to przez gardlo nie przejdzie... ciekawe jaka bedzie jego reakcja... dam wam znac
Klari - troszke rozumiem tych ginow ze tak podchodza zeby tragedii potem nie bylo.... no ale czlowiek tez chce uslyszec ze bedzie wszystko dobrze ...
Katka - ja mysle ze moze lepiej przerwe sobie wtedy zrobic... chociaz jako kobieta w ciazy nie bedziesz musiala chyba chodzic na zajecia... tylko same egzaminy to dasz rade

a sesja chyba w czerwcu to zdazysz sie wykurowac i na chwile isc zdawac

- gorzej z nauka...