reklama

Majowe mamy 2018

reklama
Gosika, do maca to wyslij meza. A ty pakujesz sue na kanape I lezysz. Lozysko przodujace to nie przelewki zwlaszcza ze juz wysapilo krwawienie. Zeby sie podnooslo tez musisz duzo odpoczywac.

Jakas bez sil dzisiaj jestem....
 
Gosika, do maca to wyslij meza. A ty pakujesz sue na kanape I lezysz. Lozysko przodujace to nie przelewki zwlaszcza ze juz wysapilo krwawienie. Zeby sie podnooslo tez musisz duzo odpoczywac.

Jakas bez sil dzisiaj jestem....
Wracając będę obok niego przejeżdżała więc żaden problem coś sobie zamówić ;) mam nadzieję, że mąż będzie mi pomagał w obowiązkach domowych, bo on z tych, którzy mało się rwa do takiej pracy, choć lubi gotować i wychodzi mu to naprawdę dobrze.

3jgxskjosc311c31.png
 
Jestem z Warszawy, mam 30 lat i 5 letniego syna w domu. O ciąży dowiedziałam się przypadkiem. Faktycznie późno, masz racje. To kwestia tego, że od dawien dawna miesiączki mam nieregularne więc jej brak od sierpnia nie był dla mnie zaskakujący. Test robiłam w połowie września ale wyszedł negatywny więc o temacie zapomniałam. Dodatkowo lecze się na PCOS i o dziecko z mężem staramy się od kilka lat. Ciągle jednak nie wychodziło. Dlatego też odpuściliśmy i nieco przestałam o tym myśleć. Przestałam obsesyjnie co miesiąc robić testy i jak widać tym razem się udało.
 
reklama
Gosika co do maca. W poprzedniej ciązy miałam podobnie. Obiecałam sobie, że po porodzie zjem cheeseburgera z maca. Jak postanowiłam tak uczyniłam. Niestety syn odpłacił to całonocnym bólem brzucha ( karmiłam go piersią).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry