mm81
Majowe mamy'08
Kangurka oj wiem jak to jest ze skretem. Kazda minuta sie liczy. Mam nadzieje, ze Giga czuje sie lepiej.
Szopek nie sadzilam,ze Kevina puszczali az 29 razy
A ja siedze w domu :-(.Najchetniej zostawilabym wszystkich i wszystko i gdzies wyjechala odpoczac chociaz na kilka dni.Ale niestety nie ma takiej mozliwosci :-
wściekła/y:
Ania wlasnie dobiera sie do klatki siersciuchow.Chce odczepic ich poidelko.
Wczoraj integrowala sie z psem.Gdy lezal obok niej to go polizala po grzbiecie a pozniej pociagnela go za wlosy. Jak tylko widzi psa to glosno sie smieje.
Szopek nie sadzilam,ze Kevina puszczali az 29 razy
A ja siedze w domu :-(.Najchetniej zostawilabym wszystkich i wszystko i gdzies wyjechala odpoczac chociaz na kilka dni.Ale niestety nie ma takiej mozliwosci :-
Ania wlasnie dobiera sie do klatki siersciuchow.Chce odczepic ich poidelko.
Wczoraj integrowala sie z psem.Gdy lezal obok niej to go polizala po grzbiecie a pozniej pociagnela go za wlosy. Jak tylko widzi psa to glosno sie smieje.






Zeby ja zbic rozebrali dziecko do pampersa i otworzyli kilka okien

