Witam wieczorkiem.
Aurelia trzymajcie się, to pewno chwilowe pogorszenie. Czekamy na wieści.
No wlasnie,probuje jej zawsze wyciagac ale jest ciezko,bo w nocy nie da rady jej upilnowac
Moja to wkłada palucha jak się przebudzi a potem jej ten paluszek wylatuje bądź sobie go wyciąga. Ja zresztą też ssałam palucha i nie mam jakichś specjalnie krzywych zębów, nieprawidłowego zgryzu. Jakoś się oduczyłam.
Teraz tak patrzę a Natlka śpi w poprzek łóżeczka na poduszce, oczywiście z paluchem w buzi i z pieluszką.
Cześć dziewczyny! Od jakiegoś czasu trochę was podczytuję, ale nigdy nie miałam czasu podyskutować (bądź poplotkować :-)) sobie z wami.
Witam nową mamusię. Skąd jesteś dokładnie? Jesteśmy z jednego województwa
Dałam dzisiaj Idze chrupkę, pierwszy i ostatni raz.
Natalka już też próbowała chrupek ale bez entuzjazmu. Nawet się nimi nie zainteresowała, co dziwne, bo zazwyczaj ją wszystko interesuje w zasięgu rączki i wzroku i co może to pakuje do buzi.

. Widocznie nasze córy jeszcze nie są na nie gotowe. Dałam kiedyś Natalii zupkę mniej rosdrobnioną i widać, ze była głodna ale nie chciała jej ta zupka przejść przez gardełko. Zostajemy więc przy papkach.
Dobrze, że się Idze nic nie stało po tym zakrztuszeniu

.
Ubraliśmy dzisiaj choinkę. Pochodzi z naszego ogródka. Góra stoi na dole u rodziców a dół drzewka stoi u nas na górze

. W pokoju dziecięcym ubrałam sztuczną choinkę w ozdoby papierowe i słomiane. Jutro jeszcze muszę podłogi odkurzyć i pomyć, bo się trochę igliwia nasypało. I pozostaje jeszcze robota w kuchni.
A w ogóle to mamy już zimę, przynajmniej kalendarzową...