reklama

Majóweczki 2008

Dzień Dobry,

W nocy u nas strasznie lało, koło 7:00 znów zaczęło i do tego doszła burza, w mieszkaniu było ciemno jak w d..., pogoda paskudna, a jeszcze Amelia ma dziś problem z zaśnięciem...strszny, już nie wiem, serce mi ściska, ale nie mogę się poddać :-(

Widzę, że temat domków na tapecie i to ostro ;-):tak::-)...fakt temacik bardzo przyjemny :-)

Ola, tak jak pisze cosmo, powiększ kuchnie od razu, żeby nie żałować :tak:, w końcu to Wy podejmujecie ostateczne decyzje dotyczące projektu :tak:, co do "randki" z mężem, życzę bardzo udanej i miłego oraz owocnego spotkania z architektem :tak:;-):-).

Co do łazienki z prysznicem na dole...nam się raczej nie zmieści na dole, nie pomyśleli poprzedni właściciele, ale za to na górze łazienka jest spora, ma ponad 7 m i jest miejsce i na wanne narożną i na prysznic, więc jedno może się kąpać a drugie brać prysznic, napewno będzie raźniej ;-):-p

Jeżeli chodzi o kuchnie, też zawsze marzyłam o dużej, bo uważam, że kuchnia jest sercem domu, zawsze lubiłam przesiadywać u kogoś w domu właśnie w tym miejscu domu, pod warunkiem, że było to spore pomieszczenie, ogólnie nie lubię małych "klitek" :sorry2:...w naszym domku kuchnia razem z jadalnią ma około 25 metrów, więc nie należy do małych :tak:

cosmo, życzę znalezienia dobrego "nowego" męża i dobrej pracy oraz spełnienia marzeń związanych z budową domku :tak::-)

...i na zakończenie mojego posta, najmniej wesoło, mamita, przykro, że Tata nie doczekał przeprowadzki, ale na pewno będzie tam z Twoją Mamą :tak:
 
reklama
Kwiateczek i co wyszło z tych gołąbków z gazety?
wyszly pyszne:-)

:-D:-D:-D, ale to napisałaś :-D:-D:-D, mało co się nie posikałam, gdy wyobraziłam sobie gołąbki zawijane zamiast w kapustę to w gazetę ;-):-D:-D:-D
tak jakos wyszlo:rofl2:
Dotkass ja tez lubie duza kuchnie,tez zawsze jak ide do kogos to w kuchnij najlepiej sie siedzi:tak::tak::tak:

Witam
ja z kawusia.dzis do pracki znowu:sorry2:G bedzie mial od jutra wolne do wtorku;-):-)ale ja w sobote do pracki na 8 ale mi sie nie chce:sorry2:
 
Hej wróciłam z pazurków myślałam że trochę posprzątam a tu praca czeka echh No nic.

Dotkass, u nas będą 3 łazienki - na górze jedna dla nas, druga dla chłopaków, na dole taka najmniejsza z kabiną (może dla gości, może jak będziemy wszyscy w domu, żeby nie czekać). Z kuchni ma być wyjście do dużego salonu ale mimo wszystko samo pomieszczenie kuchni chcę większe - już mam dość rzeczy ciasno poupychanych w szafkach, może jesteśm wyjątkowymi chomikami ale muszę mieć gdzie pochować graty.
 
My też mamy przejście z kuchnio- jadalni do salonu, więc po wierzchnia jest spora, bo te trzy pomieszczenia razem czyli kuchnia jadalnia i salon to łącznie prawie 70 m :tak:. A chomikami, chyba każdy człowiek może się nazwać, my też mamy masę gratów, co większe mieszkanie tym mniej miejsca na upychanie wszystkiego :-D:-D:-D
 
Jakie pustki:baffled:
Ja bym nie chciala kuchni przejsciowej.mialam tutaj i zawsze zapachy rozchodzily sie wszedzie:baffled:w moim domu wszystko jest oddzielnie ale tez tak nie chce ale za bardzo nie mam jak zrobic inaczej:no:to samo ulozenie na dole i u gory.prostokat---
Od lewej drzwi na strych,schowek.wc,lazienka--na wprost kuchnia a z niej drzwi jeszcze do pokoju:sorry:cofajac sie do korytarza dalej na druga strone salon i tak jakby drugi salon(przejsciowy dwa pokoje)i jeszcze jeden dalej:tak:o jeden wiecej bo na dole w tym miejscu jest kotlownia:tak:na dole salon nie jest przejsciowy z drugim jest sciana po calosci.ni
nie wiem czy mnie ktos zrozumie:sorry:
lece bo do pracki zaraz a tu sloneczko wyszlo:baffled:
 
U nas kuchnia jest dalej od salonu, salon graniczy z jednej strony w holem, a z drugiej z wnęką "idącą" do jadalni, a że jadalnia jest razem z kuchnią to się łączy :tak:;-)...jak już będziemy mieli klucze to porobię fotki i wkleję :tak:, bo ciężko ta tłumaczyć :dry:
 
Jak ja będę miała cokolwiek na papierze to też postaram się wkleić gdzie trzeba ;-)
No i mam pracujący wieczór... ale dobrze, ostatnio takie wydatki, że głowa boli, a dochody w wakacje niższe (w lipcu 2 tygodnie przerwy, w sierpniu 1 tydzień przerwy) a przecież mi nikt za urlop nie płaci.
 
Ola, tylko nam się nie przepracuj Kochana :no:

Pustki, więc uciekam do łóżeczka poczytać "prezent imieninowy" od mojego małżonka...super jest ta nowa książka Coelho, naprawdę polecam, zresztą, jak każdą jego książkę :tak:

Buziaki i dobrej nocy, bo u mnie znów będzie pewnie pobudka i spanie od około 1:00 we trójkę (oj jak dobrze, że mamy szerokie łóżko), niestety wychodzą zęby i dają się nam wszystkim we znaki
 
Ostatnia edycja:
reklama
cześć;-)
My o domku dopiero marzymy:baffled:;-);-);-)Ale moze za parę lat...
U nas od rana padało ale potem taka parówa była że :szok::szok::szok:
Jutro jeszcze z mama i rodzeństwem do notariusza jedziemy i wszystko bedzie załatwione. w weekend pomożemy mamie w przeprowadzce i od przyszłego tyg będę częściej:-)
W sobote zmarł tez mój kolega 25 lat -pracowaliśmy razem-poszedł do łazienki i dostał zawał:szok::szok::no::no: Miesiąc temu brał ślub:-(Aż mnie ciary przechodzą.
dotkass a Wy juz na swoim bo nie wiem czy wszystko doczytałam:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry