Anitta013
Fanka BB :)
Oczywiście ze musisz byc tak nastawionaU mnie jeszcze jej nie ma ale kazał już ograniczyć aby się nie pojawiła. Napewno będę przestrzegała ale jestem pozytywni3 nastawiona![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Oczywiście ze musisz byc tak nastawionaU mnie jeszcze jej nie ma ale kazał już ograniczyć aby się nie pojawiła. Napewno będę przestrzegała ale jestem pozytywni3 nastawiona![]()
Też wizytuje 5.12.Witaj, wszystko bedzie dobrze. Masz kolejną wizyte wtedy co ja![]()
O to duzo nas na 5.12. Ja polowkowe mam dopiero 9.01Też wizytuje 5.12.
A połówkowe usg 20.12.
Hej dziewczyny, moje ostatnie dwa tygodnie, po średnim wyniku usg prenatalnego to była nerwowa makabra. Z tych nerwów już ledwo żyję i w głowie pisałam już najgorsze scenariusze, ale właśnie w końcu przyszły wyniki pappa i uff, na szczęście są dobre
Trisomia 21: 1:3461
Trisomia 18: 1:5329
Trisomia 13: 1:20000
Natomiast wyszło dosyć duże ryzyko 'samoistny poród przedwczesny przed 34 tygodniem: 1:127'. Nic więcej nie jest tam napisane, więc omowie to z lekarzem na kolejnej wizycie, ale zastanawiam się czego można się spodziewać po takim wyniku...Czy któraś z Was miała coś podobnego?
U mnie na usg wyszedł nieprawidłowy przepływ w przewodzie żylnym (zwrotna 'fala A') no i tak czy siak trzeba to będzie dalej kontrolować... Jutro rano mam usg, zobaczymy czy te parametry sie jakkolwiek poprawiły. Ale tak czy siak dzisiejsze wyniki pappa nieco mnie uspokoiły![]()
Poczekaj na konsultacje z lekarzem bo normy to jedno a kazdy organizm to drugie takze nie czytaj nicChociaż odnośnie tego samoistnego porodu przedwczesnego są chyba inne normy z tego, co czytam...
Też mam wizytę 5.12. Na polowkowe muszę się umówić, ale gdzieś po 6.01.O to duzo nas na 5.12. Ja polowkowe mam dopiero 9.01![]()
Też mam wizytę 5.12.
u mnie połówkowe 5.12 - nie mogę się doczekać.Czy któraś z Was ma Hashimoto.? U mnie to było tak, że od czerwca robiłam różne badania w kierunku chorób tarczycy, w połowie sierpnia dowiedziałam się, że mam Hashimoto, zaczęłam leczenie, przy czym pani doktor zaznaczyła, że dopóki nie wyrównam tarczycy, nie poleca zajść w ciąże (wtedy już byłam, ale jeszcze nie wiedziałam). Dokładnie 30.08 na teście zobaczyłam dwie kreski [emoji4] Jestem pod stałą opieką endokrynologa, ale nie kryje się z tym, że Hashimoto daje mi strasznie popalić. Najgorsze jest wieczne zmęczenie i senność 24/7 [emoji20]