reklama

Majówki 2014

diabliczka - zaraz spadam po takie owocki, smaka mi narobiłaś. ;) A jeśli chodzi o spacery to też słyszę, że zamiast wyjść z domu
zeby Maja coś świeżym powietrzem poodychała i że się kisze jak ten ogórek, :eek: ale co mam zrobic jak sama łazić nie lubię. ;) Dostałam
ostatnio i Poda i może on zacznie mi towarzystwa dotrzymywać. :-p A co do lenia to ja mam w naturze, że wszystko zostawiam na ostanią chwilę i nie mogę tego w sobie wykrzewić.:cool:


Makao - ja się dopiero teraz przemogłam, ogólenie nie cierpie gotować, ani przyrządzac jakichkolwiek posiłków :cool: i to, że M jest kucharzem było mi strasznie na rękę. :-p Ale przemogłam się w końcu i śniadanka do pracy ma od Nowego Roku zawsze. ;):-D

brownagula - witaj z powrotem, moją mała też coraz bardziej czuć. :) Powodzenia w Urzędzie. :D :-)


wicia - Witamy cieplutko. :D :*


czekamynaigorka - i jest.! wymarzony synuś <3 Gratuluję. :-):-):-):-):-) :*


Ciężko na facebooku nadążyć, ale są tego plusy. :D Tutaj w końcu łatwo. :-):-) Ja całą noc miałam jakąś myślenice, zasnęłam o 4, a wstałam o 9. :P Potem dłuuuuuuugo nadrabiałam facebooka w łóżeczku i piżamce. :-p Jak wstałam zabrałam się za porządki, wszędzie zamiotłam i zmyłam i teraz w domku unosi się piękny zapach płynu. ;-) M ma dzisiaj wolne.! :-D Wykorzystałam go do zrobienia naleśniczków. :) Bitą smietane mam, skoczę tylko po jakieś owocki do sklepu i sobie zrobię takie wyyypaśne.. :D :-)


Muuuszę, absolutnie muszę przewertować dzisiaj szafę.;-) Pomierzyć i schować na strych co za małe, żeby się więcej luzu zrobiło. Potem stwierdzę czego tak naprawdę mi brak. Na pewno spodni, bo prócz jednej pary legginsów mam jeszcze jeansy, a tak to tylko dresy... :confused2:


Do później. :-)
 
reklama
wicia witaj!

a ja wygrzebałam z szafki smakołyki od cioci, które przywiozła z turcji takie ala garaletki podłużne napchane różnymi orzeszkami:-D
Aśku będzie dobrze jeszcze trochu i do domku pójdziesz ;)
 
ohoooooo ale wieje tutaj...istny halny :-) jaka cisza :) doczekałam się nawet propozycji prezentów :-D:-D:-D Dziękuję bardzo :-p nawet z kilku chyba skorzystam :-D:-D:-D:-D
Kupiliśmy wode jakaś...uwaga ...za 25 zł :szok: jednak luby był blisko :) coś na rękę i storczyk mini 2 pedowy ( byl przeceniony z 12 zl na 4.99) nawet wygrzebałam ładny :) także już z głowy...
Jutro ogarnę chałupkę a wieczorkiem w tany. A Wam jak mija dzionek?
Aśku mnie wczoraj tak bolała głowa i spać się chciało :-(
 
Hej, jakoś ostatnio nie mogę się wkręcić w temat na forum:) U nas czas upływa pod znakiem choroby- aktualnie przerabiamy obustronne zapalenie płuc. Masakra po prostu. Od czterech dni Bartek gorączkuje mało co mu tą temperaturę zbija. Dzisiaj byliśmy w szpitalu z przekonaniem że nas zostawią, ale na szczęście puścili go do domu. Z początkiem lutego miałam iść na zwolnienie, ale pewnie pójdę od wtorku potem na chwilę wrócę pozamykam parę spraw i pójdę już na stałe. Ktoś z nim musi siedzieć przecież. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to że mąż zamiast siedzieć w domu i mnie wspierać to sobie poszedł do sąsiada bo ten zadzwonił. Ech szkoda gadać:)
Przepraszam że się nie odniosę do Waszych postów ale nawet nie mam weny żeby czytać, tak pożalić się tylko chciałam:)
 
Anetka - oj biedulko, zdrówka dla małego i wytrwałosci dla Ciebi. :* Żal się ile chcesz od tego jesteśmy. ;-)

Aśku - to przez pracę, jak dla mnie jesteś przemęczona. Pewnie jesteś jeszcze niskocisnieniowcem... :-( Masakra wiem cos o tym, jak pracowałam od 8 do 16 byłam bardzo przemęczona jakos te godziny tak na mnie działały dziwnie, a teraz w ciąży to chyba bym się pos**ła. :sorry: Podziwiam. :-) A jakieś nowe opowieści mrówkowej treści.? :-D
 
reklama
Hej dziewczyny!

Wczoraj poprzestawialismy meble, caly dzien nam zajelo bo jednak domek mamy maly i zanim zostawilismy jak jest teraz trzeba bylo kilka opcji wyprobowac wiec troche nam zeszlo. Ja staralam sie malo robic tzn tylko sciagalam ksiazki z polek i odpinalam i podpinalam kable (tatus elektryk wiec wszystkie podpinania mam w malym palcu :D) reszte dyrygowalam i Maz przesuwal a i tak brzuch mi stardnial i sie taki bolacy zrobil wiec pod koniec juz tylko lezalam i mowilam co i gdzie. I w koncu nam sie udalo i zostajemy jednak tu gdzie jestesmy na rok, moze poltora i bedziemy dalej zbierac na depozyt. Jak sie nie uda to wynajmiemy znowu cos wiekszego ale jestem dobrej mysli.

Skrecilismy tez lozeczko, juz czeka na Alexa i wozek zmontowalismy, przyszedl nam tez koszyk mojzesza i trzymamy go w salonie :-) jak sie patrze na te rzeczy to sie usmiecham sama do siebie :-)

Dzisiaj pojechalismy do innego miasta polazic, moze cos kupic ale nic ciekawgo nie bylo wiec poszlismy na randke na kawe :-)

A i wczoraj w Ikei zjadlam napyszniejsza w swiecie lasage z lososiem i szpinakiem, mowie Wam jaka pyszna! Bede szukac przepisu i sama taka zrobie. Zjadlam dwie porcje bo jedna byla za malo :D

Dzis caly dzien ledwo co czuje ruchy, tylko jeden byl taki porzadny kopniak i az mi szkoda, ze nie mam tego przyrzadu do sluchania serduszka..

Mam nadzieje, ze dotrwalyscie do konca pracy bez usniecia!
Milego Weekendu :-)

PS. faktycznie tu mega cisza, wszyscy na fb siedza pewnie :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry