• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majówki 2014

Aśku jakie wdechy?:szok:kurcze właśnie to jeden z mojego wnerwu, że nie mogę wziąć wdechu bo mała się pcha głową w żebro a nogami skopuje pęcherz boli to jak nie wiem co, nie śpię po nocach chodzę jak zombi!!! a swoją drogą Aśku gdzie Ty gruba jesteś??
Gwizdeczko wszyscy naookoło wytykają mi, że jestem gruba przytyłam 5kg może 6 ale to strasznie widać, mam dość!!!!!!!
Kepe boziu Ty masz taką dużą córe:szok:
Diaboliczko truskawki ze śmietaną och nigdy nie zapomnę tego smaku, szkoda tylko, że mam uczulenie na białko krowie:-(co ja bym dała za płatki z plekiem bądź jogurtem....

wiem, wiem marudzę, ale mam poczucie humoru małej mi obecenie!!!!wybaczcie....
 
reklama
Diabliczka tez uwiebiam to uczucie jak przykladam reke do brzuszka a malutki sie rusza :-)
Futurystka jestes w ciazy to grubniesz to normalne, nie przejmuj sie innymi, wiem latwo mowic bo jak sie tak cos w kolko slyszy to sie ma dosc, ale postaraj sie zeby Ci to jednym uchem wchodzilo a drugim wychodzilo. Tez mam skaze bialkowa, mialam bardzo mocna jak bylam mala, pozniej mi przeszlo a teraz wraca jak zjem za duzo produktow z mleka krowiego wiec staram sie unikac.. naszczescie okazyjnie moge sobie pozwolic na zwykly jogurt albo serniczek, tak to jem produkty sojowe :-)
 
futurystko ja też przytyłam z jakieś 6 kg i czuje się jak wielka krowa :/ źle mi...niektóre uwielbiają swój stan...ja nie :-p
No tak na białko owszem ale truskaweczki możesz wcinać :) współczuje Ci bo ja to bym nie wytrzymała bez jogurtów :*

Ufff ale się zmęczyłam...umyłam na klatce schody i posprzątałam piwnice tzn kotłownie bo facet miał przyjść do tych zaworów co nam ostatnio ciekły jak się włączyło gaz...ile tam było syfu :szok: jeszcze gruzu po ostatniej wymianie rur z wanny. Mąż nie ma kiedy bo pracuje do późna potem rozpala żeby ciepło było a ja jakoś nie mogłam się zabrać...jednak taki mus dobrze robi :-D
Kurcze tyle mamy popiolu a nie zabierają śmieciarki, nie wiem co z tym zrobić nawet :confused: ...
Jak przyszlam na górę to tylko pod prysznic bo cała w tym kurzu, mam nadzieje że głowa nie będzie bolała...nawet w zębach miałam jakieś wióry :-D:-D:-D Teraz kawka i odpoczywanie :-)
 
już jestem po zakupach ;-)
Miałam robić najpierw jarzynową i leczo, przy kasie mi się rozmyśliło i jednak zachciało mi się cebulowej :rofl2:
Zgrzeszyłam vifonem :zawstydzona/y:
I w mięsnym mnie skusiła jakaś mielonka do chlebka tanie toto bo 15-coś :zawstydzona/y: kiedyś takie rzeczy na sam widok wywoływały u mnie zgagę, a teraz? cztery takie kanapki wcisnęłam z tą mielonką :-D bosko :-D i do tego jogobella truskawkowa :zawstydzona/y:
Mąż zażyczył sobie kopytka ze skwareczkami i boczusiem... to zrobię,będę taka dobra :D
Jak będę wracać z wynikami, to wstąpię znowu do mięsnego po boczusia ;p i z troszku ziemniaczków bo zostały mi w domu dwie sztuki :laugh2:
 
My po Bartkowej wizycie:) Kolorowo nie jest bo praktycznie poprawy żadnej. Zwiększyła dawkę antybiotyku, mamy zakaz wychodzenia i w poniedziałek na kontrolę. W sumie dobrze że poszłam z Bartkiem, przynajmniej wiem co mu w płucach gra:)
Rany!!! smutno mi się robi jak czytam że przytyłyście 6 kg, ja ma chyba już ze 12 na plusie. To dopiero jest tragedia. Lustra unikam jak ogniai czuję się jak wieloryb. W sumie niedaleko mi do niego. W ciąży z Bartkiem czułam się rewelacyjnie i żadne kilogramy mi nie przeszkadzały, a teraz każdy gram.
Brownagula ja vifonem grzeszę cały czas i to takim curry. Chociaż ja zawsze na otro preferowałam:) My dzisiaj jemy gołąbki, ale za kopytka dałabym się pokroić. Czy w ciąży czy nie jest to moje danie dnia. Nawet na naszym weselu musiały być:-D
 
Julian ;-) nie ma wątpliwości, kolejne klejnoty :tak: z reszty pomiarów ok, wszystko w normie ;-) wydaje się, że podobny do starszego brata ;-)

Jutro postaram się wrzucić skany ;-)

A teraz czas na porządki, jutro mamy księdza ;-)


----------------

})i({ Piszę na fonie, przepraszam za literówki })i({
 
futurystka-no moja corcia w lutym 16 lat konczy;-)a mamusia jej braciszkow zafundowała;-)cieszy sie strasznie i nie moze sie doczekac, zreszta ona juz od paru lat mi truła o rodzenstwo,no to ma dwa;-))
Mama.O-ja ciaze dobrze znosze,nic mi nie dokucza, wyniki dobre,czuje sie super,czasami zapominam, ze w ciazy jestem;-)jedyne co mnie wkurza, to, ze przytyłam juz 13 kilo i cały czas bym jadła i cały czas sie powstrzymuje:baffled:
 
brownagula widzę że u Ciebie też smaki ciążowe :) super że jest apetyt :)

Anetkaaa ja za gołąbki oddałabym wszystko ...dosłownie wszystko :-) uwielbiam. Najlepsze co może być mniam :-):-):-):-) Natomiast z vifonem grzeszę od 2 dni :-p ale nam błogo mmmm, kopytka też lubię ale takie przysmażane już :tak: kurdę śliniawkę już mam :-p koniec z jedzeniem :)

Aśku nooo i super :-):-):-):-) trzymały się mocno :) Mrówek pewnie przeszczęśliwy :-) jak zobaczył malucha :-)

KPe to teraz będzie miała podwójnie :-D ale fajnie że masz taką już pannice :-) taka pomoc bardzo Ci się przyda super :tak:

Ja wtryniłam pomidorówkę i odpoczywam...dzisiaj będę grzeszyć z hamburgerami bo luby przywiózł z biedrony tylko urozmaicić :-) czasami taka odskocznia nie zdrowa też się przydaje...ale dzisiaj to mam smaka na nie mmm zawsze oddawałam 2 swój ...a tak dzisiaj po 2 z ogóreczkiem majonezikiem i cebulka tylko pomidorka nie ma :-( :-p
 
Diabliczka głowę Ci urwę za te hamburgery:-D Co do kopytek- lubię w każdej postaci byleby zwało się kopytkiem hahahaha jak byłam mała to mamie kazałam gotować zupę kopytkową i dziwiłam się że tego nie robi. Pomidoróweczką też nie pogardzę:) I ja się dziwię że dupa rośnie:-D
 
reklama
anetkaaa mnie dziś tak na vifona wzięło :D tyle że ja wzięłam tego łagodnego, bo coś smaki mi się odmieniły w ciąży i nie mogę nawet pikantnego keczupu bo mnie parzy w język :D
ja ogólnie lubię kopytka, pyzy(oj takie odgrzewane chrupiące na patelce ooo...):szok:, kluchy śląskie.. a samych ziemniaków z wody jakoś nie...:-D
a jak myłam młodsza to nawet na sucho wsuwałam tego vifona :zawstydzona/y::-p
o gołąbki też dobre... kiedyś,chyba nawet pisałam, zrobiłam cały gar tych gołąbków, to jadłam po 5 dziennie tak mi się chciało :D
aśku fajnie że wszystko w porządku :))
diabliczka u mnie to zawsze apetyt jest :-D tyle że waga opornie do góry idzie...:wściekła/y: w sumie z jednej strony się cieszę,bo zawsze tak było ;-) wszystkie koleżanki liczyły kalorie,odchudzały się, a ja przed spaniem kebaba albo pizzę i dopiero do wyra ;-) ale z drugiej już to tak dziwnie bo połowa ciąży za mną a tu nawet nie mogę 5 na początku zobaczyć...:-(

Ziemniaczki się gotują, boczuś wędzony pachnie w całym domu bo podsmażyłam na patelce :-) Myślałam że Mila straci nosek od wąchania, i ten nosek wyląduje na suficie tak jej pachniało :rofl2:
Muszę jeszcze odkurzyć, i zabrać się za dywan na mokro... obym nie przeceniła swoich sił... już przytargałam 3kg ziemniaków ze sklepu i tak się zmachałam ,że jak weszłam do domu, to najpierw musiałam usiąść na kanapie i dopiero po chwili się rozebrałam ...
Chyba już taka fizjologia ciąży, że mamy mniej siły, szybciej się męczymy i robi się nagle słabo bo anemii u mnie nie widać sądząc po wynikach...:-)
Martwi mnie tylko ta obniżona kreatynina ;/ a nie czytam głupot na necie bo już sobie wmawiam najgorsze...:zawstydzona/y:
Ciekawe co jutro mi diabetolog powie... bo mam być tam z samego rana na 8.30 ... a po południu do gina :))
spadam do kopytek i do sprzątania, bo już mnie razi w oczy bałagan :))
Powkurzam sąsiada odkurzaniem, a co :-p
jakoś jak on wierci, wbija to jest dobrze ;]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry