Iwonka no niestety z brzuszkiem juz nie jestes taka sprawna..a Ignas jest teraz w takim wieku,ze pewnie wszedzie go pelno..dobrze,ze masz meza i kuzynke do pomocy;-)a jak sie mieszka na swoim mieszkanku..?zostaliscie w tym samym miescie,czy teraz gdzie indziej mieszkacie?
u nas nic sie nie dzieje..wakacje po malu dobiegaja konca..jeszcze tydzien i smyki wracaja do szkoly..juz nie moge sie doczekac..pracujemy z mezem nad trzecia dzidzia,ale nic z tego nie wychodzi..:-(
Kuzynka też nie zawsze pomaga bo też pracuje. Najgorzej jest rano, do małego trzeba wstać bo budzi się wcześnie dziś mieliśmy pobudkę o 6 rano. Do tego mam teraz problem z zasypianiem i czasem kręcę się 2 godziny zanim zasnę i też nie przesypiam spokojnie nocy tylko budzę się kilka razy albo na siku albo pić albo niewygodnie no i tak w końcu jest że śpię po 4-5 godzin dziennie a w dzień nie ma szans na drzemkę. Do tego mały jest niesamowicie aktywny od samego rana do nocy, biega, skacze, krzyczy, piszczy, ciągle chodzi i pokazuje paluszkiem co by chciał! Taki mały potwór! ;-) Do tego bunt 2-latka!
Na mieszkanku jest super, przeprowadziliśmy się do sąsiedniego miasta ale w końcu swoje, Ignaś już nam pomalował ściany, powoli jeszcze dokupujemy różne rzeczy bo finanse ostatnio nam się zachwiały (musieliśmy kupić nowy samochód, oczywiście połowa kredytu a połowa gotówką) ale wychodzimy na prostą.
Jedyne co to nasi 2 sąsiedzi nam się trochę nie udali. 1 potrafi słuchać muzyki baaardzo głośno o 2 nad ranem albo co gorsza o 5-6! A 2 robi głośne imprezy, jego ex z którą ma dziecko wpada średnio 2x w tyg i robi awanturę że ją na całym osiedlu słychać i czasem jest to środek nocy! Już nawet na policję dzwoniłam ale niestety nic z tym nie zrobili, nawet nie przyjechali żeby ich uciszyć a ja miałam na 6 do pracy wtedy. On sam nie jest taki zły ale znajomych ma okropnych! Przychodzą w środku nocy i wydzierają się!
A długo się staracie o tą dzidzię?
Witam

To i ja dołączam się

Mam rocznego synka Kubuś i jak na razie nie zapowiada się na następną dzidzie...
Iwonka1985 jestem pod wrażeniem, że i tak dajesz sobie radę będąc w ciąży i mając obok jeszcze małego synka

ja sądze, że byłoby mi cięzko, gdybym teraz juz była w ciąży z drugim... może i bym chciała, ale na pewno bez tego etapu 9miesięcy i bez porodu

to może i skusiłabym się
A Tobie madlen79 życzę wytrwałości w staraniach
Witaj!
Jeśli chodzi o poród to ja mogę jeszcze 5 razy ale z ciążą to ciężko, wiedziałam że będzie ciężko ale też wiedziałam że jak nie teraz to kiedy?!
Chciałam jak najszybciej, a idealnego momentu na kolejne dziecko chyba nie ma. Teraz Igi jest mały i trzeba mieć oczy dookoła głowy, potem chciałoby się wrócić do pracy na pełny etat, potem poodkładać pieniądze, potem już się nie chce wracać do pieluch skoro dziecko odchowane a potem człowiek sobie myśli że już za stary a potem to już w ogóle człowiek jest za stary. Nie mówię że nie będę już chciała więcej dzieci za kilka lat, jeśli bozia pozwoli ale puki co na tych 2 się zatrzymamy z planowanymi ;-)
Jak narazie takie plany. Uważam że 2 lata różnicy to idealnie dla dzieciaków, ale z tym też to jak będzie też wyjdzie w praniu.
Ale się opisałam :-)
Pozdrawiam