reklama

Mama po raz 3 ...:)

Witaj Kroliczku

Ja rowniez siedze z kawka,za oknem wiec pozniej bedzie trzeba wyjsc z dziecmi na spacer do parku ...

Madlen,Martika,Zeberka gdzie jestescie ? :eek:
 
reklama
witam,ja dzisiaj od rana mialam spacer do polskiego sklepu,wszyscy u mnie jeszcze spali,a ja na nogach..dzieciaki nie chca mi pic mleka,jesc jogurtow..jedyne,co pija to danonek kakaowy i monte.wiec poczlapalam,zeby im kupic..bo te z wczoraj wszystkie oproznili.a przeciez caly czas rosna,wiec wapno im potrzebne .
edytka niestety przetaczali mi krew,mialam anemie,hemiglobiny tylko 4.3%..bylam blada jak sciana,nawet nie mialam sily siedziec,chodzic tym bardziej a przy malym dziecku nie plezysz sobie i pozniej caly miesiac lykalam zelazo.w ogole zle wspominam porod z corka,prawie bym sie przekrecila,ale to wina lekarzy..po malu juz odplywalam..a na koniec nie dalam arde urodzic sama lozyska,tylko mi recznie wyciagali..dobrze,ze wsio skonczylo sie dobrze..;-)
kroliczek ja tez lykam witaminki plus magnez,bo cos ostatnio mi rece dretwieja..chyba sie starzeje :-D
 
edyta czesto komplikacje podczas porodu sa wina lekarzy,ja akurat rodzilam w szpitalu,gdzie biale koperty z zawartoscia byly mile widziane..szpital OK,ale lekarze przyzwyczajeni do lapaowek,a ze ode mnie nic nie dostali,to traktowali mnie byle jak :wściekła/y:,jedyne wsparcie jakie mialam to polozna,mialam dwie,bo akurat trafilam na zmaine,ale byly spoko babki..;-)
 
Ostatnia edycja:
Ja rodzilam w UK i tu lapowki nie wchodza w gre :-D ale mialam cesarke,nisko lozysko na przedniej scianie i wszystko bylo dobrze do momentu wyjecia lozyska,moje wroslo w sciane i jak je wyjmowali przecieli mi tetnice ktora musieli 2 razy szyc bo sie rozwiazala,czulam jak mdleje z utraty krwi,maz widzial wszystko w lampach,kilka serwet bylo nasaczonych krwia a krew tryskala jakby ktos kranik odkrecil :sorry:na szczescie dostalam duzo plynow i bylam podlaczona pod maszyne odzyskujaca krew tzw. Cell Saver CBMC :: Bloodless Cardiac Surgery: 'What is a Perfusionist, What is His Role in Bloodless Medicine?'
 
jestem jestem :-) wczoraj mieliśmy gości dziś znowu i jakoś brak czasu na bb:-( wczoraj był dzień wolny więc mąż się komputerował :-) on gra w skata i tysiąca na kurnik.pl :-) a ja dałam się wciągnąć siostrze i próbujemy przegonić szwagra w ilości punktów grając w zombi na nk :-) komputer to zabójca czasu :-) a kuzynka urodziła dziś syna Kacperka o 11 przez CC -3400g:-) dziś pogoda super i nawet humor mi dopisuje:-) oj ciężkie porody z "przygodami" miałyście...
 
Ostatnia edycja:
Zeberka o to zabiegana jestes ,gatulacje dla kuzynki ;-)

Ja narazie uciekam,maly mi zasypia a mamy wyjsc na spacerek,wiec chce go ubrac bo w razie co wloze go do wozka i pojdziemy ...
 
oja pokole edyta to u ciebie byl jeszcze wiekszy cyrk podczas porodu :szok:,a ty wszystkie dzieci rodzilas w uk ?,cale szczescie,ze tutaj lekarze nie biora lapowek ;-)
my na razie poki co siedzimy w domu,mamy niedaleko domu taki fajny park-las,ja na to mowie busz,bo tak wyglada,jest ogromny,tylko jak jest mokro to tam bloto jak diabli,a chodnik jest tylko w zdloz wody,ale zeby tam dojsc,to trza najpierw przez bloto przejsc,fajnie jest jak jest sucho,ale teraz..codziennie pada,chociaz nie chce zapeszczac,ale dzisiaj jeszcze nie padalo :no::-D
zeberka mi tez ciezko w weekend dopchac sie do kompa,gratulacje dla kuzynki !!!:-):-):-)
 
reklama
edyta moze cos kolezance wypadlo,chociaz ja nie znosze jak ktos sie ze mna umowi,a w ostatniej chwili odwola :wściekła/y:,raz bylismy umowieni ze znajomymi,miala byc mala imprezka,kupilismy alkohol,napoje,wysprzatalam mieszkanko,narobilam jedzenia,a oni na 2godz.przed przyjsciem zadzwonili,ze nie moga przyjsc :wściekła/y::wściekła/y:,nawet ich przepraszam mnie nie uspokoilo !!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry