Kamylka
Entuzjast(k)a
Jak rodzilam w Polsce to nam dali taki lek-bisakodyl,czopki albo tabletki.Tak sie zagadalam z mama ktora lezala obok na sali,ze nie uslyszalysmy ze mamy wziazc tylko jedna tabletke a jak nic sie nie ruszy to po 2 godzinach nastepna.Lyknelysmy dwie od razu i po pol godzine wystrzelilysmy jak z procy do kibelka.Ledwo usiadlamnimfii ja będę błagać o lewatywę
w końcu później przez kilka dni będę mieć problemy z wypróżnianiem się, to dopiero będzie lipa :O

.Ale jaka ulga byla po tych tabletkach i zero bolu.A ja od wczoraj ze skurczami chodze.Wczoraj to ledwo z basenu wrocilam.Mma takie pobolewania jak przy miesiaczce.Modle sie,zeby mi tylka nie rozerwalo przy porodzie.;-)

tak się zestresowałam, że strasznie boli mnie brzuszek, sama nie wiem czy to bóle menstruacyjne czy stres..... przy pierwszym porodzie był ze mną mąż i bardzo bardzo mnie wspierał, nie wyobrażam sobie przeżyć tego bez niego :-
O MASAKRA!!!!!!!!!!

...może się zbliża..mała napiera na dół jak smok 