reklama

Mama u lekarza

ja też się dopisuję do chętnych na 13.02. byle nie 14 będę mocno nóżki razem trzymać żeby w tym wstrętnym różowym dniu moje baby nie wychodziło...mam jak larkaa gdy słyszę hasło walentynki to włącza mi się odruch wymiotny...
 
reklama
halmarta damy radę położne z żeromskiego zajmą się nami, ja tez już panikuję o przenoszeniu i sztucznym wywoływaniu oksytocyną...tego boje si enajbardzie chciałabym żebyu było naturalnie.
 
mnie strasznie brzuch twardnieje i ciągną w dole brzucha plus bóle krzyżowe jak babulinka, ale wierzę że jak mała wyjdzie to wreszcie człowiek wróci do formy:)
 
nie na Żeromskiego w Elblągu:) do Krakowa trochę mi nie po drodzę by było;)


Co miasto to taki sam szpital :-p
A jakby w Kraku to bysmy sie moze na porodowce spotkaly :-p No ale z drugiej strony lepiej uniknac tłoku ;-) i tak maja tylko cztery sale porodowe :-D

Moj gin twierdzi ze jak mam twardy brzuch to dobrze na tym etapie ciazy :dry: Ale ja sie juz nie odzywam, bo sama nie wiem co myslec o tym co ten gin mowi :-p
W kazdym razie ja mam twardziutki jak kamyczek.... A teraz caly czas bole jak przed miesiaczka ;-) Cos sie przygotowuje i dobrze - wlasnie ide na spacerek....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry