reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mama u lekarza

Żółtaczkę po urodzeniu ma większość dzieci o ile nie wszystkie. Tylko u jednych bardziej jest widoczna u innych mniej. Niektóre muszą być później naświetlane pod lampą. Ale ta zółtaczka nie jest szkodliwa dla dziecka. Nie masz się co bać. A nawet jeśli będziesz po szczepieniu to i tak dziecko może się nią zarazić. Twoje szczepienia nie mają wpływu na przekazywanie dzidzi antyciał. Pomimo, że miałaś szczepienia na gruźlicę, różyczkę itp, to dziecko przecież i tak musi być kiedys na to szczepione.
Ale jeśli spędza Ci to sen z powiek, zapytaj swojego gina. :) ja nie jestem wszechwiedząca. ;-):-)
 
reklama
Żółtaczkę po urodzeniu ma większość dzieci o ile nie wszystkie. Tylko u jednych bardziej jest widoczna u innych mniej. Niektóre muszą być później naświetlane pod lampą. Ale ta zółtaczka nie jest szkodliwa dla dziecka. Nie masz się co bać. A nawet jeśli będziesz po szczepieniu to i tak dziecko może się nią zarazić. Twoje szczepienia nie mają wpływu na przekazywanie dzidzi antyciał. Pomimo, że miałaś szczepienia na gruźlicę, różyczkę itp, to dziecko przecież i tak musi być kiedys na to szczepione.
Ale jeśli spędza Ci to sen z powiek, zapytaj swojego gina. :) ja nie jestem wszechwiedząca. ;-):-)

Dzięki, zawsze to jakaś pozytywna opinia :-). W sumie to z tymi antyciałami to mnie trochę zaskoczyłaś, bo myślałam właśnie że one w jakimś tam stopniu przechodzą do organizmu dziecka, ale na zdrowy rozum to faktycznie wtedy nie trzeba by było Malucha szczepić:-D. A gina postaram się zapytać o ile znowu nie zapomnę:sorry2:.
 
Hooba, dziewczyna mają rację, że żółtaczkę ma każde dziecko (czasami tylko nie widać albo ma ją w nocy). To jest inna żółtaczka tzn. fizjologiczna i nie ma nic współnego z WZW typu B na które się szczepimy. Naprawdę nie ma się o co martwić, bo ta żółtaczka noworodka nie ma nic wspólnego z nami. Faktycznie czasami dziecko ma bardzo wysoki poziom bilirubiny i wtedy trzeba je naświetlać, ale nie jest to żaden problem, tylko ważne aby tego dopilnować, bo lekarze często olewają to.
 
kasikk szczepi się już od dawna obowiązkowo, ale żółtaczek jest tyle wersji że szok. Nasze maluchy będą szczepione przeciw WZW typu B. I niestety kłóć ich będą 3 chyba razy. Żółtaczka, z którą się rodzą to żółtaczka fizjologiczna, a tej nie da się w żaden sposób zapobiec, ale nie jest szkodliwa tak jak WZW B, czy typ C. A przykładowo na WZW typ A, można zarazić się nawet przez jedzenie.
 
Tą fizjologiczną zółtaczką absolutnie nie musimy sie martwić:)
Bo patrzcie:
Żółte zabarwienie skóry, które pojawia się u 60 proc. donoszonych noworodków i u 80 proc. wcześniaków jako efekt rozpadu dużej ilości płodowych krwinek czerwonych, odpowiedzialnych za transport tlenu (w życiu płodowym potrzeba ich więcej niż po urodzeniu). Przy rozpadzie każdej krwinki czerwonej powstaje żółty barwnik - bilirubina - który po przetworzeniu przez wątrobę trafia z żółcią do jelit. Niedojrzała wątroba noworodka nie nadąża za tym szczególnie intensywnym rozpadem i żółty barwnik krąży we krwi. Najpierw widoczny jest na białkówkach oczu, podniebieniu, a potem na skórze.
Żółtaczka fizjologiczna pojawia się w 2. lub 3. dniu życia i od 5. dnia stopniowo słabnie, by zniknąć w drugim tygodniu życia dziecka. U wcześniaków może zacząć się później i trwać dłużej. Jeżeli stężenie bilirubiny we krwi jest niepokojąco wysokie lub zamiast spadać - rośnie, dziecko zostanie na obserwacji w szpitalu. Przy dużym stężeniu bilirubina może odkładać się w mózgu. Żeby temu zapobiec, stosuje się naświetlanie specjalne lampą, a czasem konieczna jest nawet transfuzja krwi. Żółtaczka fizjologiczna nie pozostawia po sobie żadnych następstw.
 
Moje plecy nie dają rady:(((
Juz dzien przed sylwestrem cos mi weszlo w biodro i nie chce wyjsc:((( Boli okropnie, jestem kaleka:((( Mam tam zapalenie:( aż mi taka gulka wyszla:((
Biedny mój M - ciągle mu marudze i jestem niezdatna do życia:((((
Czuje sie jak babcinka:(((
 
Mojego meża kuzyna córeczka tez miala zółtaczkę. Do 3 tygodnia mala byla zółta. Ze szpitala zostala wypisana po 6 dniach. LEkarz w przychodni kazał im kupić żarówkę i naświetlać mala hehe. NO i nareszcie jej przeszlo.
 
reklama
Wszystkie czujemy sie jak babcie ;-) bole i niezdolność w poruszaniu...

W pierwszym trymestrze mialam mdłosci i nie moglam sie doczekac jak sie skoncza (bylam przeszczesliwa gdy ustapily po 3 mc) a teraz.... mam mdlosci +zgage+bóle wszytskiego co możlliwe+problemy z oddychaniem+raz na jakis czas kolatanie serca+zmeczenie tym wszystkim...

Pewnie ominelam jeszcze jakies szczegoly.... Niedawno mąż sie mnie zapytal czy teraz w ciazy czuje sie gorzej niz na poczatku :rofl2: /Powiedzialam ze nie pamietam czasow gdy czulam sie tak zle - bo przy zadnej chorobie to tak nie meczy. Teraz glownie dlatego ze bóle plecow i mięśni sa niemal non stop:baffled:

Choc od dwóch dni czuje sie jakoś lepiej - latwiej mi sie spalo i oddychalo wiec sie przygladalam czy mi sie brzuszek nie obniżyl :tak: no ale zdaje sie ze to tylko dzidzia sie inaczej ulozyla i przestala naciskac nóżkami na żebra, bo teraz nóżke czuje na boku :-)

Za dw dni kolejna wizyta u gina... Gdy bylam ostatnio ledwo dalam rade zejsc z fotela :baffled: bo sie nie dam rady schylac i podnosic :baffled: ciekawe jak tym razem bedzie, no i co najwazniejsze, co on mi powie
 
Do góry