reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mama u lekarza

Martussa82 - to fajnie :) A z opinią to się nie spiesz za bardzo, bo te koleżanki mają jeszcze sporo czasu więc nie musisz rodzić w styczniu ;-):-D Grzecznie poczekają na Twój termin. :-)

Ja też potrafię się zmeczyć siedzeniem :-D:szok::-D:szok::-D i też pupa niuni próbuje mi dosięgnąć mojego nosa - tylko moje żebra jej w tym przeszkadzają :-p;-):-D
I też czasem przechylam się na lewą stronę żeby swobodnie złapać oddech. :dry:
 
reklama
Ardzes- ja się dziś śmiałam, że już Hankę mogę po dupie klepać, tak profilaktycznie- żeby później życie jej porządnego kopa nie mogło dać:-D:-D:-D
a co do koleżanek- to je uspokój- mnie się tam z porodem nie pali, Kochana!! sesję trzeba zamknąć, kuchnię pomalować, roboty huk- spokojnie mogłabym kilka dni mieć opóźnienia ;-);-);-)

a pod wieczór zmylam podłogę i przy tym sobie tańczyłam i powiem Ci, że taniec z mopem- dosłownie:taniec ;-) był bardzo przyjemny;-);-) i nawet się nie zmęczyłam
dobrze, ze nikt mnie nie widzial, pewnie wyglądałam komicznie:-):-):-)
 
My do wózeczka kupiliśmy maskotkę z pozytywką. Mój mąż uwielbia tego pluszaka :-) a jak puszczam pozytywkę to zawsze macham brzuchem i tańczę :-D mój mąż ma wtedy niezły ubaw! Na początku śmiałam się, że przez takie machanie - uspokajam niunię, a teraz śmiało mogę powiedzieć, że bawię męża! :-D
 
Poza bólem lędźwiowym męczy mnie ból kości ogonowej :baffled: Ciężko siedzieć, nieraz nawet lezec.

Dzis w nocy po raz pierwszy zaliczylam spanie z poducha miedzy nogami.... Bo gdy wstalam w nocy do toalety, to po powrocie poczułam kłujący ból w plecach i nagle zaczal promieniowac na lewa noge :szok: Wszystkie miesnie lewej nogi mi zesztywnialy i nie bylo mowy o ulozeniu sie na lewym boku
 
Nimfi mi też sztywnieją mięśnie strasznie. No i nie mam skurczy łydek tylko ud i jednego pośladka, chodzę wtedy jak łamaga. Wogóle czuję się jak łamaga. Końcówka ciąży wcale mi nie służy. I ten ból żebra i pleców- masakra.Jednak pierwszy trymestr był bajkowy,bo drugi do udanych też nie należy.
 
nimfi mnie kość ogonowa boli od jakiś dwóch miesięcy. Normalnie sobie już poduchę podkładam pod zadek żeby było bardziej miękko:-). A poza tym to też czuję się jak łamaga, wszystko boli, w nocy przy każdym ruchu stękam, normalnie już mam trochę dość.
Antar zazdroszczę Ci trochę tego wcześniejszego terminu :tak:. Ja dopiero pod koniec lutego się będę rozdwajać i niestety nic nie wskazuje na to żeby miało być wcześniej..
 
Oj dziewczyny i mi doskwiera ból... zwłaszcza pleców... a czasem to chodzę jak babcia po osiemdziesiątce... ale nic to... zostało juz niewiele wiec trzeba to znieść :)
 
antar bo III trymestr jest zawsze najgorszy a ostatni miesiąc to już masakra. Wszystko boli, wszystko przeszkadza i już człowiek się nie może porodu doczekać.


A mi brzuszek opadł, już mnie tak nie męczy przy oddychaniu co nie znaczy sże nie męczę się przy byle wysiłku jak staruszka, no ale teraz zbieram siły do porodu:-)
 
Ja nie wiem z koleji czy mi opadł, bo wogóle wyrósł tak nagle i i tak wielki nie jest. Ale zgagi nie mam od tygodnia.
A to fakt że się człowiek nie może doczekać porodu. Nie chcę juz się martwić że ruchów za mało lub za dużo, zwłaszcza że moja się dzisiaj mniej rusza, a ostatnie kilka dni bawiła się w boksera. Ale podobno tych ruchów będzie coraz mniej. Wieloródki ale jakoś drastycznie mniej, tak że można to wyraźnie odczuć i się zaniepokoić?
 
reklama
A powiedzcie mi jak jest u Was ze szczepieniem przeciwko żółtaczce. Bo już kilka razy miałam sie zapytać gina, a zapominam :wściekła/y:. Ja szczepiona nie byłam, mimo nawet tej mojej operacji. Badania robiłam i jest wszystko ok, z tym że boję się trochę że jak dziecko się urodzi, to nie będzie miało ode mnie żadnych przeciwciał:-(. No i nie wiem, być może się mylę, ale wydaje mi się że dzieci są przy porodzie dość podatne na żółtaczkę i obawiam się że w związku z tym Mały może mieć jakieś problemy
. Nie wiem być może moje obawy są wyssane z palca, ale tak mnie to jakoś nurtuje. :confused:
 
Do góry