reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mama u lekarza

reklama
O Elunia i ja przeżyłam szok, oczywiście pozytywny :tak:

Qrcze moja młoda śpi już 3 godzinę - jak wstanie to pewnie taki wulkan energii będzie, że nie nadążę za nią :tak:
 
u mnie małżon chory, a on choruje w taki sposób, ze mam ochote wysadzic go w powietrze...te glosnie oddychanie, westchnienia i w ogole. juz od samego patrzenia na niego człowiekowi robi sie słabo :-D uwielbiam chorujacych facetów, kiedys przez takiego pójde siedziec, jak nie wyczymie i zatłuke ;-)
 
u mnie małżon chory, a on choruje w taki sposób, ze mam ochote wysadzic go w powietrze...te glosnie oddychanie, westchnienia i w ogole. juz od samego patrzenia na niego człowiekowi robi sie słabo :-D uwielbiam chorujacych facetów, kiedys przez takiego pójde siedziec, jak nie wyczymie i zatłuke ;-)
oni już tacy są ci faceci:)))))))))
 
u mnie małżon chory, a on choruje w taki sposób, ze mam ochote wysadzic go w powietrze...te glosnie oddychanie, westchnienia i w ogole. juz od samego patrzenia na niego człowiekowi robi sie słabo :-D uwielbiam chorujacych facetów, kiedys przez takiego pójde siedziec, jak nie wyczymie i zatłuke ;-)
:-):-) u mnie jest to samo :tak: żeby tylko was nie zaraził
 
:tak: :tak: chyba większość mężczyzna tak ma:-) mój ojciec w wigilię się poważnie rozchorował i popołudniu jeździł do lekarza bo miał katar i go gardło bolało, umierający był ;-);-) lekarka mu kazała brać gripex i cholinex;-) labudko cierpliwości:-)
 
reklama
u mnie małżon chory, a on choruje w taki sposób, ze mam ochote wysadzic go w powietrze...te glosnie oddychanie, westchnienia i w ogole. Juz od samego patrzenia na niego człowiekowi robi sie słabo :-d uwielbiam chorujacych facetów, kiedys przez takiego pójde siedziec, jak nie wyczymie i zatłuke ;-)
:-d:-d:-d
 
Do góry