reklama

Mamo, tato bawmy się!

Moje malenstwo na szczescie nie piszczy. Ale mojej kuzynki ;) tak i ostatnio jak u nas byla to myslalam, ze mi łeb pęknie. A nasza kochana córcia szybko załapała jak to sie robi i w koncu nie wiedzialam, która piszczy. Na szczescie szybko zapomniala o tej "umiejetnosci" dzieki bogu. Plakac, tez nie placze tak zeby lecialy łzy. Jak juz jej sie znudzi to pokasłuje, albo zaczyna marudzic.
 
reklama
U nas Borysek jest cwaniak i żebyśmy Go gdzieś nie oddali :-D, ma taką technikę: dwa, trzy dni ANIOŁ jeden dzień MEGA MARUDA.
Ale moja mama mówi ze może po chrzcie będzie spokojniejszy :-p:-p:-p....Tylko jak narazie ksiądz nie chce dać mu chrztu, dopóki rodzice nie wezmą ślubu....
 
reklama
Moje dziecko praktycznie cały czas zajmuje się same sobą. Ma taki plan dnia, że jest jedzenie, chwila leżenia by się ułożyło na żołądezku i ląduje na kocyku lub macie i wtedy wszystkie zabawki są jej - podnosi, bawi się nimi, jak znajdzie nową to starą odrzuca i bierze tą nową i tak w kółko. Potem zaczyna marudzić więc to z reguły znak, że pora spania albo "mamo znudziłam się" i trzeba zmienić otoczenie. Po spaniu powtórka wszystkiego co napisałam i tak cały dzień. Teściowa jest w szoku, że tak mało będzie musiała robić wokół niej, bo ona prawie cały czas się bawi, a nastawiała się na noszenie na rękach itp. :happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry