maja_1980
grudniowa mama '06
I ja sie witam.
Hehe KAsia slyszalam o tym uczeniu dzici w domu...jak dl;a mnie porazka tzn jesli to tylko widzi mi sie rodzicow.
Ja nie spalam cala noc. Najpierw do 1 nie moglam zasnac a pozniej psiapsiola napisala ze jest w drodze do szpitala bo bedzie rodzic. A do tego powiedziala ze zdecydowala sie rodzic sama i nawet meza do domu odsyla.Troche dziwna jak dla mnie ale jej sprawa.
Poki co noc na patologii przelezala pod znieczuleniem. Mam nadzieje ze dzis urodzi.
Koniecznie na zakupy sie musze dzis wybrac bo moje dziecko nie ma co na nozki wlozyc. Jedna trampki jej zostaly reszta za mala.
Hehe KAsia slyszalam o tym uczeniu dzici w domu...jak dl;a mnie porazka tzn jesli to tylko widzi mi sie rodzicow.
Ja nie spalam cala noc. Najpierw do 1 nie moglam zasnac a pozniej psiapsiola napisala ze jest w drodze do szpitala bo bedzie rodzic. A do tego powiedziala ze zdecydowala sie rodzic sama i nawet meza do domu odsyla.Troche dziwna jak dla mnie ale jej sprawa.
Poki co noc na patologii przelezala pod znieczuleniem. Mam nadzieje ze dzis urodzi.
Koniecznie na zakupy sie musze dzis wybrac bo moje dziecko nie ma co na nozki wlozyc. Jedna trampki jej zostaly reszta za mala.
mały spi ja chyba tez zaraz na kanapie sie troche przespie albo coś poczytam nic mi sie nie chce
i nie za duza na szczescie bo narazie około 3 kg oby za duzo juz nie rosła bo powiedziałam ze nie rodze z nacieciem (po cholere połozne to robia masowa??)
uciekne ze szpitala
no ale od czego ma sie babcie
ale moze fakt ze jestem na aprienticeship cos zmienia
i organizacji