reklama

mamusie grudniowe:)

hejo.
kate - na razie ok nie zapeszając i nadal sceptycznie się nastawiajac tfu tfu. Zresztą co można powiedzieć po trzech dniach - w Agacie też na początku było ok.....

Aha - dostałam kasę z pracy - pojechałam tam bezczelnie i zapytałam czy mogę odebrać wypłatę:-D. Oczywiście się nasłuchałam kierowniczki która z miną pełną wyższości stwierdziła ze pokrzyżowałam im plany i ,,tu nikt nie jest szczęśliwy z tego powodu". Odparłam,że ja również nie jestem szczęśliwa z tego że musiałam miec operację. Ona się juz nie zmieni, to taki typ, dla niej już zawsze praca będzie głównym celem życia. Szkoda mi jej bo ma 40 lat, nie ma nawet faceta, wraca do pustego domu i uważa że takie życie jest ok. A niech sobie tak uważa.

kasu
- super że ci tak dobrze idzie nauka;-) Ucz się ucz, skorzystamy;-):tak:
agnieszka.kk - a po te buty i skarpetki wróciłaś czy przepadły?;-):-)
 
reklama
Dita-nie wracałam się już,skarpetek nie było mi szkoda a buty co prawda były na wykończeniu już,także długo niepochodziłby w nich a poza tym daleko miałam do centrum tak gdzie zgybiłam te rzeczy a obudziłam się jak byłam prawie koło domu więc odpuściłam sobie.....tylko śmiać mi się chciało:-D:-)

Ja lecę spać,mały i mąż już śpi także czas i na mnie;-)
Dobranoc wszytskim!
 
Dita olac babsko moczem:tak:

Kasia fajnie ze Piotrul juz wychodzi na prosta.

U nas ida czworki i to z mega goraczka i bolem, pierwszy raz az tak i pierwszy raz Mercunia ma goraczke powyzej 39. Wiem ze wiele dzieci ma takowa, ale jest mi jej strasznie zal bo ona nie miala stycznosci z tym. Ciagle chce do mnie, na rece,tule ja,chodze z nia na rekach i nie zwracam uwagi na to ze sama ledwo chodze bo Sara daje mi po nerwach i pecherzu ze hej. Teraz juz nie moge rodzic musimy przetrzymac bo nie zostawie Mercuni.
 
oj biedna Mercunia, oby szybko zeby wyrosly

u nas Hanka tepmeratura, Helena mega maruda zebowa, obie poszly spac nafaszerowane panadolem, a ja akcje zoladkowe cd, tzn nie wymiotuje i biegunki nie mam, ale zoladek napiernicza ze hej:baffled:

przynajmniej schudne bo apetytu zero

ide spac, bo nie wiem jaka noc mnie czeka

pa
 
Pingwinku jak dzisiaj Mercunia i Sara
Nonku ....a jakie ciemne strony tego prywatnego , napisz bom ciekawa bardzo:sorry2:
Atol i jak dzisiaj...chyba już lepiej coo???
Kasu brawoooooo:tak: ja Cię podziwiam za odwagę i Twojego męża też, bo tatu to nie dzieło na papierze, który można wyrzucić i zacząć jeszcze raz :tak:
Kicia popraw foto bryki, bo się nie wyświetla:sorry2:

u nas kataru i kasłania c.d........
 
Witam sie z rana

Jak na szpilkach siedze bo chrzestna Mariki od 32 godzin w szpitalu na porodowce. No i chyba wreszcie ma sie ku koncowi.Po poludniu jade dzidzie zobaczyc...mam nadzieje.

Bylismy wczoraj na szybkich zakupach. Marika dostala dwie pary bucikow i pomaranczowa bluzeczke.

Nona pisz o tych prywatnych szkolach.

Chorowitkom zdrowka zycze.

Kasu a powiedz mi jak Bruno z jezykiem w przedszkolu?Mowiliscie w domu po angielsku?
 
Elo elo,
My standardowo nie rodzimy jeszcze ;-):-p
Bylam wczoraj na ktg - skurcze jakies niby co 10 min, ale mocno słabowate i zdecydowanie bezskuteczne. Dziś jakoś się wyspałam do 12 spałam to całkiem znikły.
Młodociany z USG ma 42 tygodnie, więc dużawy. Głowa pokazuje na USG już ERROR :dry::-D Ogólnie wszystko ok, wody płodowe ok, łożysko ok, za tydzień na KTG kontrolne.

Współczuję choróbsk, my już odstawiliśmy antybiotyk, bo się cały wypił, ale Piotruś ewidentnie już zdrowy, kupy normalnie, je za 10-ciu (dziś np. do 12 zeżarł 6 posiłków, w tym dwa obiady) :rofl2: Ja już nie nadążam wymyślać mu nowych potraw. Na szczęście połowę wymyśla sobie sam.

Maja, to nieźle długo rodzi twoja znajoma?

Z języka w przedszkolu to mój coś jakby po angielsku gadać zaczął. Lekko się zdziwiłam bo cały czas nie wierzę żę to czegoś uczy... ale mówi "bye bye" i "happy" na uśmiechnięte ryjki w książeczkach. Śmiesznie tak.
 
maja trzymam kciuki za to maleństwo, któremu się na świat za bardzo nie śpieszy;-)
a ja Ci powiem jak jest u mojej koleżanki, mieszkają w Dreźnie, i mała chodzi do przedszkola, więc....... w domu tylko po polsku mówią, a w przedszkolu po niemiecku , mała Weronika wszystko rozumie co do niej mówią dzieci i wychowawczynie, natomiast nie chce po niemiecku mówić. Byli z tym u pedagoga i ona im poradziła żeby nadal w domu nie mówili do niej po niemiecku, tylko po polsku, a ona z czasem zacznie sobie wszystko układać w główce i będzie dwujęzyczna. Czasem mojej koleżance było przykro jak widziała że Weroniczka mówiła coś do koleżanek po polsku, a one nie chciały z nią rozmawiać, bo jej nie rozumiały. Na dzień dzisiejszy Weronika zaczyna komunikację w języku niemieckim i jest ok:tak:
 
Kasiu no duzy Twoj drugi synek. Ja na szczescie ostanie usg w 36 tyg mialam, bo chyba wole nie wiedziec jezeli dziecko mialo by byc duze i tak sie urodzi i tak :-D
U mnie nadal cisza, tylko disiaj nie chcialabym urodzic bo mi data nie pasi-11 wrzesnia:-) Mercunia w nocy 39,6 ale jakos do rana juz 39. Cierpi malenstwo no ale coz, nie wiem czy powinnam, ale u nas sliczna bezwietrzna pogoda wiec jak tylko tem spadla do 38 to poszlysmy na dwor, tam zapomina o zlym samopoczuciu.
 
reklama
No i urodzila
Dlugo bo skurcze zanikaly i wczesnie bo przy 3 cm rozwarcia wyblagala zewnatrzoponowe.
Zaraz jade je zobaczyc.

Wiem Agutka jak to sie przedstawia ze stronz pszchologicznej. Mz tez w domu po polsku mowimy. Ucze tylko mala podstawowych slowek tak zeby mogla sie o picie czy siusianie upomniec. Na playgrupy czasem chodzimy i na plac zabaw czy kidspace i jakos bez problemu sie bawi z dziecmi.
Tak z ciekawosci pytalam o Brunka.
Dzieki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry