reklama

mamusie grudniowe:)

aenye - jeju, ja ci nie pomogę, nie wiem, czy takiemu brzdącowi już można syrop z cebuli i czemu marudzi... Powiem tylko że moja Nat mega marudzi, nie do wytrzymania, do tego ma potężną zaropiałą zajadę, idziemy z nia jutro do lekarza.

kamila, maja - dzięki, dzięki, wycieczka naprawde udana a i odchamienie (kamila - hehehe) super;-):-D Na NK wstawiłam chyba 2 zdjęcia z Lwowa, monsz wstawił chyba więcej;-)
 
reklama
Dita szczerze zazdroszcze wycieczki:)
Aenye ja bym nie podawala. Z jednego podstawowego powodu, cebula jest ciezko strawna i moglaby "siasc" na zoladku. Ale moze sie myle. Jak masz jakis nawilzacz powietrza to nawizaj mu pokoj lub zabawa z nebulizatorem. Sol fizjologiczna do noska, nasivin czy inne chyba juz tez mozna zapodac. I wit c oczywista (+wapno chyba tez juz mozna). Jak jest rozdrazniony to viburcol daj.

U nas zimnica na maksa. Manka tez jeszcze z katarem walczy. W nocy sciaga mnie na sikannie po kilka razy, oczy mam na zapalki. Ale pampers co rano suchy. 3 dzien z rzedu bedzie ten sam zakladany. Moze niedlugo na zawsze pozegnam sie pieluchami, mam nadzieje. I gada jak opetana, geba jej sie nie zamyka. I pobudzona taka, ze ja powoli nie daje rady.
 
Aenye ja moge sie wypowidziec na temat zasypiania bez mamy i rak, bo jak Mercunia miala 3 miechy to zadziaalo.Odkladasz do lozeczka calujesz,glaszczesz, jezeli placze to bierzesz na raczki bez bujania uspokajasz, jak tylko juz nie placze odkladasz. Az do skutku. Pamietam ze z Mercunia super zadzialalo i problem sie skonczyl. Odkladalam ja za pierwszym razem okolo 2o razy, nastepny dzien 3-4.
Ale moze faktycznie Maksio chce byc z Toba bo chory wiec nie wiem czy teraz jest dobry moment na nauke zasypiania.

Kamila/Maja ja mysalam o czopie dlatego w ten sposob bo mam wrazenie ze scenariusz poczatku porodu bedzie podobny do tego z Mercunia, chociaz doskonale wiem ze kazda ciaza jest inna.

Dita biedna Natalka, mam nadzieje ze lekarz jej pomoze.
 
My juz po wozycie w szpitalu. Maluszek nadal na antybiotyku. Moze we wtorek wyjda do domku. Szkoda mi kumpeli bo wem jak to jest jak sie pobyt w szpitalu przedluza.A u niej to jeszcze wiekszy stres bo to ze wzgledu na maluszka.

Aenye ja tez nie pomoge. Pyza do roczku spala sama w lozeczku. Ale cokolwiek postanowisz konsekwencja to podstawa sukcesu. Trzymam kciuki.

Poczekam na 'Teraz albo nigdy' i klade sie spac.
 
Elo elo, ja w dwupaku ciągle. Nastał wieczór, nastały skurcze co 8 min, już mnie trafia z tymi skurczami. Mogłyby kiedyś stać się porodowymi, a nie tylko spać nie dawać.
Aenye - pewno Maks marud bo chory. Poczekaj aż wyzdrowieje z metodami, bo przeważnie się sam naprawia wtedy. :-)
Dita, super wycieczka!:tak: A operę osobiście uwielbiam, więc cię rozumiem :happy:
 
Hej:-)

No Dita suuuper wycieczka:tak: a opera to moje marzenie, tyle, że czasu brak:baffled:
Aenye no fakt, poczekaj z metodami aż Maksio wyzdrowieje
no i syrop z cebuli to raczej nie, ja bym wolała z czosnku

U nas kolczyki dla Naty to był mój spontan:-D
ale nie żałuję, pamiętając jak to było z Asią:dry:

Teee... 2w1 ruszać się, hehehe;-):-D;-)

u nas miły weekend, bo 10 rocznica ślubu Pawła sis i była imprezka:-)
ale oja sis już poleciała do Oxfordu:-(:-(:-(
 
Bry

Ojoj wiecie co u mnie strasznie teraz chorobowo.
Mam fajną nowa lekarkę (Aenye jakby co dam tel bo dojeżdża)

Domisios 2 noce z rzedu z czwartku na piatek i z piatku na sobote wymiotowal bo tak szarpal nim kaszel i kaszlac kulił sie krzyczac ałałałałała, wiec zawołałam lekarke do nas (nową bo ten mój na urlopie, ale jestem nią zachwycona) i ta zbadała wszystkie moje dzieci tak dokładnie jak jeszcze nie widziałam zeby ktokolwiek tak badał.

I D jest niestety z zapaleniem oskrzekli i mocno nadwatlona tchawica na antybiotyku (Klacid) bardzo źle go lyka, jest mega paskudny, ziarnisty ale nie trzymam go w lodówce by nie zgorzknial. I na ten paskudny rwący kaszel dostał Prometazyne = Difergan (zapomniany git syrop). I wsio działa juz dobrze. Katarzy jeszcze potwornie i to przedłuza jego zmagania. Bida jedna, no.

Lucky przeziębienie z przedszkola przytargał i gorączkuje powyzej 39 stopni, na Bioparoxie, Clemastin i Flegamine wyksztuśnie. Nie znam tak słabego Lucka wcale. Głowa go boli, nie ma siły się ruszac, generalnie cierpiątko. Śliczne oka ma takie strasznie szklankowe. Bu

Motyl była zdrowa. Ale dziś rano obudziła sie z glutami do brody. Frida, nasivin, euphorbium i wt C. O

Byłam po sobocie tak padnieta ze na noc zawołałam mame, ktora w niedziele o 2 juz pojechala. Ale dzisiejsza nocka jakos nawet dobrze poszła.

I ja teraz zaczynam tez czuc sie złamana.

I tyle u mnie. Nic fajnie.

Brzuchatki kochane ściskam Was mocno.

Dita a ja przyznam szczerze że nigdy w Operze nie byłam, aż wstyd, ale na pewno pójdę. Ciesze sie ze wycieczka udana. I ukochaj ode mnie Nat. Co z tą krosteczką w kąciku? Moze podaj jej coś z drożdżami (dużo wit B) a przy wszelkiego rodzaju zajadów to brak wit B

Aenye co do przyklejenia dziecka moj Motyl ma tak samo, ale ja mocno zdecydowanie odkładam do samodzielnego zasypiania juz od urodzenia. I jest git. I gratuluje wytrwałości D za rzucanie faj.

Roni jak bunio Luli???

Kate fajnie ze impreza sie udała. Jak było z Asią?

Maja co do kolczykó mam takie samo zdanie.

Kasu kochana ściskam.

Kiciu wstaw Plumka. Buziam Was.

Nonek ja juz odpaliłam kaloryfery, bo mnie to zimno dobiło. Ściskam Manię.

Jesteście kochane. Jezu wiecie co niby sie nie znamy a nie wyobrazam sobie już bez Was.
Mam jakieś takie dziwne rozczulanie. Cholera te chormony poporodowe jeszcze mną szarpią, włosy mi lecą, pazury rozną jak zawriowane, nie amm czasu na siebie wcale. A wewnetrznie jakies mientkie dziadostwo:sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry