reklama

mamusie grudniowe:)

lucky dzieki kochana:-D

trzymaj sie mocno, co sie bede powtarzac zes dzielna kobitka jak to wiadomo:sorry2:

oj biedne te nasze chorowitki

moja Hania juz wydobrzala na tyle ze poszla dzs do przedszkola, Helena jeszcze glutki w nosie ma i ak sie zastanawiam cz z nia wychodzic, wczoraj bylam ak godzinke na spacerku

a tak ze dwie noce emu tez mialam akcje z wymiotami, goraczka plus od mega kataru wymioty:dry:, na szczescie juz lepiej

ale nic jesc nie chce, nie wiem z czego ona takie mega kupska robi:confused:

ja dzis do pracy na popoludnie, alez mi sie nie chce

no i pogoda mnie jzu zaczyna dobijac powoli, bleeee
 
reklama
Oj, Lucky, biedne twoje dzieciaki... małe biedne chorowitki :-( Dużo zdrówka dla Was! :tak:

A ja poprasowałam w końcu wszystkie noworodkowe ścierwełka i mam wielkiego wq**a na skurcze, bo nie mogę spać a padam na twarz już. A cały czas co 10 min już trzeci dzień i nie przechodzą. Idę zaraz chyba myć łazienki żeby się jakoś rozładować, bo nie ma w domu nikogo żeby się na nim wyżyć... ;-)
 
hej kochane
my zabiegani ale wsio ok
Lucky kochana zdrowka dla dzieciaczkow i duzo sil dla ciebie. jeses dzielna, podziwiam cie baardzo.
Aenye Bruniasty byl z takich co na rekach non stop, dopiero konsekwentne odkladanie pomoglo. ale ciezko bylo
co do sudia z Rumii to to dla mnie jakas porazka totalna jest:-( nie dyskutuje o wzorach bo sa rozne gusta ale technicznie wykonanie beznadziejne:no: z pewnoscia nie jest o profesjonalne. a zajecie 3ciego miejsca na konwencji w szczecinie o zadne osiagniecie:dry:no ale sam fakt ze tylko w szczecinie brali udzial mowi sam sa siebie:sorry2:
 
Kasia juz za chwileczke, juz za momencik:) Bedzie dobrze.
Kasu ja pamietam Bruniastego z Istebnej. Mamusiowy na maksa. Ale konsekwencja jest najwazniejsza.
Ja, majac w pamieci usypianie Julki do 3 roku zycia, Majerane praktycznie od urodzenia nauczylam zasypiania w lozeczku. Nie mialam pozniej na szczescie zadnych jazd. Owszem, w nocy byly wedrowki do nas do lozka, ale sporadycznie. Za to dzis w nocy budzi mnie moje dziecie. Jak kladlam sie spac, byla u siebie w kojcu. A ona u nas w lozku, gola od polowy w dol, siiku w nocniku a ona chce jesc. Myslalam, ze Stary ja wyciagnal w tzw. miedzyczasie, ale okazuje sie, ze Maniana sama wyszla i przyszla domagajac sie jesc. Ech.

Jezu zaraz napale w piecu chyba, bo mi zimno na maksa. Stary wroci gdzies w srode w nocy, jestem slomiana wdowka.

Lucky kochana trzymaj sie dzielnie i ucaluj chorowitki bidulki.
 
Lucky zdroweczka dla Twoich kochanych babelków!

kasiu wspolczuje, moga wkurzac regularne skorcze ktore do "niczego" nie prowadza. U mnie skurcze mega nieregularne.

U mnie cisza...

Pozdrawiam wszystkie.
 
My tez od kilku dni odpalamy ogrzewanie na pare minut bo zimno sie zrobilo.

Zrobilam juz rosol, pomodorowke i robie pierogi z kapusta i grzybami...chyba cos ze mna nie tak:-D

Pozniej do szpitala do kumpeli bo chyba delikatnma depreche lapie z powodu braku pokarmu i dluzszego pobytu w szpitalu.
 
Hej :)

i ja się witam z pracy
mam internet, ale tylko na komórce

przeczytałam wsio

Lucky kochana trzymaj się ciepło i ucałuj dzieciaczki moooocno
no i pamiętaj o syropie z czosnku

Wsie brzuchate całuję w środek brzuszka i trzymam kciuki za szybki poród

BUZIAKI
i do wieczorka

no i ta pogoda mnie dobijaaaaaaaaaaaaaaa

co do Asi i jej kolczyków - to była masakra
bardzo chciała, ale tak się bała, że 3 razy zwiewała z fotela i uciekała z gabinetu
więc jej powiedziałam krótko - "teraz, albo nigdy"
no i w końcu przebiła te uszy, niby świadomie
ale z takim marudzniem, że hej

tu przynajmniej nie będzie już problemów u Natki
a wsio się goi OK
mój pępek z kolczykiem też, hehehehe
 
Ostatnia edycja:
cześć kobitki
no co żadna nie chce być pierwsza :-D, ciężarówki trzymam kciuki,.... skurcze , czop śluzowy to dla mnie nie poznane sprawy:tak:, nie wiem czy pisałam ale mnie P. Dr na porodówce przywitała słowami " rozwarcie na 5 palcy a pani skurczy nie czuje....:crazy: trzeba było później jeszcze przyjechać:crazy:" a ja na to że ma być cesarka bo dziecko ułożone pośladkiowo, a ona - NO ŁADNIE:wściekła/y:, wściekła była strasznie....ale nie było sensu tłumaczyć że ja całą ciążę na przeciwskurczowych byłam.......
ja miałam jeszcze nie rodzić , a że wody jak bagno odeszły to nie myślałam o myciu itp itd więc mogłam doświadczyć "fryzjerskich sztuczek położnej" :sorry2:
Takie wspomnienia.........coraz częściej myślę o powtórce z rozrywki:sorry2:

Wszyskie chorowitki ściskam mocno i łączę sie w zakłopotaniu bo Alicja tak samo chora:-(

A co do przebijania uszu, to ja miałam w bardzo prymitywny sposób przebijane, moja mama wszystkie znajome kolczykowała w tym i mnie, kiedyś kosmetyczka to nie tak jak teraz na każdym rogu ulicy gabinet, więc sposób był prosty, ucho znieczulane lodem, pod ucho połówka ziemniaka, oczywiście obranego , igła taka od zastrzyków i heja....potem szybko trzeba było włożyć kolczyk najlepiej nie wkręt i koniecznie złoto lub srebro.
Ja miałam właśnie 3 latka i doskonale to pamiętam, dałam sobie przebić jedno ucho, a z drugim uciekłam, potem mama przemówiła do rozsądku i byłam zakolczykowana w całości na własne życzenie, bo koleżanka miała kolczyki i chciałam ja też mieć:-p

maja ... no to kuchareczka z ciebie, a na te pierogi to bym z chęcią się załapała.
Współczuję koleżance, ja też nie miałam pokarmu , a położne karmić karmić:wściekła/y:, ...tylko czym:-(, całe szcęście że na 3 dobę wypóścili mnie do domu, bo jak bym miała tam spędzić 7 dni tak jak w innym naszym radomskim szpitalu standardowo po cesarkach trzymają to bym mogła w psychiatryku wylądować:baffled:, załamanie psychiczne mi się szykowało:dry:

Lucky podziwiam Cię kobietko,oby do przodu trzymaj się... , na prawdę było ciężko skoro dzwoniłaś po pomoc ....Buziaczki
........... o rany włosy to mój słaby punkt nie dość że mam mało to mi właziły garściami, bałam się żebym nie miała takich łysych placków na głowie, używałam cholernie drogiej odżywki na wypadanie związane z hormonami i całe szczęście pomogła......

Dita pokaż wiecej tych lwowskich foto:tak:
i jak to coś w kąciku ust u Nat?:confused:

o pogodzie nie wspomnę... piiiiiiiiiiiii / cenzura/ :crazy:

ale napisałam ... niczym Patrycja....:-D, a co raz a porządnie:sorry2:
 
reklama
ejo.
ojojoj, coraz więcej chorowitków. Przez tą pogodę która u nas też pod psem. Zimno tak,że palimy w centralnym prawie non stop:baffled:

Nat była dziś u lekarza z tym cholerstwem - zajad, który zakaziła rozdrapując. Ma okłady z wywaru z kory dębu i maść-antybiotyk. Ma przejść:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry