kasiu super super, zazdroszcze szczerze Ci. Zycze szybkiego,bezbolesnego i szczesliwego porodziku.
Roni fajnie ze Jas zaczyna gadac,wiem jak u nas sie zmienilo od kiedy Mercunia "kumata" sie zaczela. A na wakacje zapraszam do nas...
Te 100 okien w calym zamku, u nas w apartamncie jedyne 20.
A Mercunia chudnie. Jak pisalam miesiac temu miala strajk na warzywa i mieso i nadal jest to samo. Staram sie nie okazywac jej mojego wkurzenia, ale w srodku sie po prostu gotuje, a corce mowi "dobrze kochanie jak nie chcesz to nie musisz" wychodze do kuchni i jeb miseczka do zlewu. Mam zalamke, no ale nic na sile.