reklama

mamusie grudniowe:)

Się witam:-)

nic nie komentuję, bo mnie przybiła wiadomość od Roni:-(:-(:-(
ech... jakby coś, to jestem do dyspozycji... no i jak to koło nas, to jeśli będziesz - zapraszam oczywiście

tylko melduję, że żyjemy i dajemy radę:tak:
no i zdrowiśmy

wsie Was pozdrawiam, tulę i w ogóle...
 
reklama
Lucky :-). Mi wlasnie o to zarazanie innych chodzi. Zeby nie bylo, moja Julka jak poszla do zlobka na poczatku chorowala czesto. Ale dodatkowo, obojetnie czy zdrowa czy chora cieklo jej z nosa - woda ( nie zadne zieleniny). Ciagle jej wisialo pod noskiem. Latalam po lekarzach czy jest zdrowa i w ogole o co chodzi. I tak kilka m-cy. Okazalo sie, ze miala alergie ( najprawdopodobniej na proszki w ktorych byla prana posciel i pizamy). I jak dostala p.histaminowe leki minelo i nigdy na szczescie nie wrocilo.Nigdy nie posylalam Julki z przeziebieniem.
Ale slyszalam rozne opinie o przedszkolach zagranica ( Anglia, Francja), ze tam wszystkie dzieci wiecznie zasmarkane laza. Ale nie wiem ile w tym prawdy.

Cosmo a moze kup jej bioaron C, podobno jest dobry na poprawe apetytu. I dodatkowo uodparnia?

Moje dziecie mlodsze lubi jesc, ale moglaby jesc tylko kasze i nic wiecej. Chcialabym jej bardziej urozmaicac diete, owszem zje zupe, drugie danie, jakis owoc, ale za chwile wola kasze! I wciaga flache gestego kleiku:baffled:.
 
wiecie co? najgorsze jest to ze ja wiem o co mu chodzilp, bo nie raz czulam sie tak samo
niby blachy powod, bal sie rodzicow co powiedza po wywiadowce, bal sie
ja nie raz tez sie tak balam, wiem jak sie czul
jestem zla na niego, bo mogl sprobowac wyrwac sie od tych ludzi tak jak ja
mi sie udalo, jemu nie
jestem zla ze nie sprobowal
ze sie poddal
moglo mu sie udac jak mi
mogl byc szczesliwy
dac zycie i poprawic to co inni zjebali, kochac i byc kochanym
a tak bez sensu sie poddal
jestem zla, cholernie
wiem ze to etap po stracie, wlasnie takiej stracie i wlasnie teraz czuje sie jak ksaizkowy przyklad i okaz dal studentow psychologii
elasnie tak sie czuje
podrecznikowo przygnebiona, zla
ale jedno wiem
jego matka jest potworem
ale jej nie zazdroszcze
 
aenye ja bym tego nie nazwała egoizmem... Wg mnie ludzie, którzy popełniają samobójstwo są tak strasznie zdesperowani, że czasem sami nie wiedzą co robią... a depresja to przecież choroba...
 
ech Roni tulam mocno, nic więcej nie możemy zrobić, ale pytanie dlaczego?, nie jest wskazane bo pogłębia ból, współczuję trzymaj się i staraj się nie rozpamiętywać, wiem to trudne, ale......
mnie pewnie czeka niedługo to samo tzn przeżywanie bólu po stracie kogoś bliskiego, moja ukochana ciocia umiera 48 lat i wiem że to będzie już niedługo.....ciężkie to wszystko dla mnie już teraz:-(

a co do egoizmu to jednak chyba coś w tym jest :confused:, u mnie w pracy facet popełnił samobójstwo, zostawiając żonę z dziećmi, czyż to nie jest forma egoizmu, nie dawał sobie rady to wolał odejść, a co ona teraz:confused:
 
szczerze to naprawde nie chce mi sie juz o tym pisac, nie znam sie na tym, ale patrzac na to, co sie dzieje 'po'.. jestem wsciekla, dla mnie to egoizm, chory czy nie chory..
jeszcze moj kuzyn to byl psychicznie chory wczesniej, to z jakis wzgledow mozna go usprawiedliwic, ale np te dziewczyny, chlopcy mlodzi, zdrowi, ktorzy zabijaja sie, bo np. ktos ich komorka gdzies nagral..? albo chlopak ja zostawil??? albo mama skrzyczala? no ja cie prosze.. nie potrafie byc wyrozumiala, bo za duzo masakrycznego cierpienia widzialam.
po prostu koniec tematu, bo sie rozplacze zaraz.
 
a ciebie, Roniaczku, ogromnie przytulam. jakbys tylko chciala pogadac, przybede w kazdej chwili. kochana ty moja, jestes normalnym czlowiekiem i normalnie to przezywasz. bol po stracie, gniew, zal. cos strasznego i ogromnie ci wspolczuje :-(
 
Witam
Gdybym widziała że dzieciak opada z sił,że wiszą mu gluty do pasa i że głowa goraca to nie puszczałabym go do przedszkola,wczoraj miał tylko katar(jak woda) i lekko kaszlał ale on nie zaraził się w domu tylko przywlukł to z przedszkola,pewnego razu pogoda paskudna a dzieci na dworzu biegają-szok lecz może oni tym ich hartują?-bo tak jest właśnie w Anglii a przede wszystkim te przedszkola baaardzooo róznią się od przedszkoli w Polsce.Więc jestem świadoma tego co robię.Mój Alan nie chorował od roku a jak poszedł do przedszkola to od razu.
Pozdrawiam i życze miłego dnia
 
hej hej

ja wlaciwie to nawet nie porafie skomentowac tej tragedii:no:

modle sie tylko zebym ja byla dla moich dzieci dobra mama, oparciem w kazdej sytuacji, zebym potrafila byc jak moja mama, najukochansza na swiecie


co do przedszkola podpisuje sie pod tym co aenye napisala, odkad Hanke poslalam do przedszkola to sie wyluzowalam troche jesli chodzi o zakatarzone dzieci, czesto sami lekarze pozwalaja poslac do przedszkola z katarem wirusowym, bez temperatury

jak ja bym miala przy kazdym lekkim katarku trzymac Hanke w domu to by w ogole do przedszkola nie chodzila, teraz np juz nie chodzi dwa tygodnie, ale wlasnie teraz byla mega chora

w kazdym razie w poniedzialek juz idzie, o ile jej sie nie pogorszy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry