Roni i moje życzenia też gorące .....ZDROWIA, SZCZĘŚCIA i ogólnie 100 lat z jednym chłopem

- spóźnione ale szczere

,a chłop miodzio
ja to ostatnio kłębek nerwów jestem, tzn nie tak dla otoczenia, ale tak w głebi duszy, a że jestem raptus to czekanie mnie dobija np ta komenda niby nic sprawa oczywista, ale samo czekanie na wyznaczony dzień było denerwujące, potem Alicji na sutku zrobiła sie taka biała krostka zauważyłam w piątek, więc musiałam czekać do poniedziałku, niby czytałam ze to zmiany hormionalne, ale czekanie do poniedziałku mnie dobijało, oczywiście lekarz potwierdziła hormony i samo zniknie, no i nie dawać mam kurczaków i indyków bo najbardziej pędzone hormonami, a to potem odbija się zwłaszcza na przyspieszonym rozwoju dziewczynek,
teraz czekam na wizytę u alergologa bo nie możemy się pozbyć kataru, właśnie jestem na etapie robienia badań

, strasznie płakała na pobieraniu krwi

echhhh
Ja jak zaczynam mówić do niej zdrobniale tzn któraś nazwała to ciumkaniem, to dostaje ataku śmiechu

, nigdy nie ciumkałam, a wyrazy dzwiękonaśladowcze typu bum, bach, sii to dla mnie nie ciumkanie tylko tak jak pisała nonek szybkie zrozumiałe informacje.
Klapsy były dwa, jeden z wyrzutami drugi bez, oczywiście bezbolesne placki ,czy zrozumiała o co chodzi?, ....zrozumiała , ale tylko w danej chwili bez wpływu na przyszłe zachowanie

, to było dawno teraz nie ma klapsów

staram sie nie mówić podniesionym głosem a tłumaczyć, zobaczymy jakie będą efekty w przyszłości.
też daję wszystko w łapki tłumacząc co do czego i że nie wolno bo może coś tam sie zdarzyć, chce młotek to proszę młotek, chce szklankę proszę szklankę, oczywiście z tym przedmiotem nie zostaje sama i po zapoznaniu się z tym czymś odkładamy na swoje miejsce, czego jednego nie dałam jej w rączki to nóż, tego nie wolno , nie leży na wierzchu i nie ma do niego dostępu
a czego nie lubię to tego że muszę coś zrobić na siłę i tu oczywiście czasem ubieranie , czasem mycie ząbków
a i nie okłamuję dziecka, jak idziemy do lekarza to idziemy do lekarza, jak na pobranie krwi to na pobranie krwi,
i nie przekupuję jak zjesz to coś tam......proszę zjedz i szybko idziemy na spacer, a nie jak zjesz to pójdziemy ,i przyklad z dzisaj jak będziesz grzeczna to kupimy puzle NIE, jak wyszłam z gabinetu to powiedziałam, byłaś bardzo dzielna, podobało mi się kupimy puzle, płakała bardzo nie dziwię się, ale w sumie krew na badania podbrana
czy dobrze robię, mam nadzieję że tak

, ale muszę przyznać że,dużo uczę się od Was
