reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Hej:-)

i ja się witam w ten piękny, słoneczno-wiosenny dzień:-D

współczuję choróbsk:baffled: u nas tylko katar cd u Naty, ale lajtowo:tak:

Kasiu akwarium fajne:-) a jak krewetki będziecie hodować? utrzymają się? bo one to raczej w morskim, chyba:confused:
aha.... kiedy kochana bronisz się, co?

mam dzisiaj stresa, bo zaczynam pracę w szkole podst. jako konsultant i terapeuta
a to dzieci i rodziny megapatologiczne... mam nadzieję, że sobie poradzę:happy:
no i jutro zaczynam robić badania przesiewowe w przedszkolu, co się zobowiązałam za darmo = cieszę się bardzo, no i idę z Natką na 2 godziny

Nata już 3 raz zdjęła z siebie ubranie i gania na golasa, bsz

Sugar fajnie masz z tymi imprezkami, zazdraszczam
 
Kate, żebym to ja wiedziała kiedy się bronię... :unsure::rolleyes2: Na razie jestem na etapie poprawiania = pisania od nowa wstępu. No i jak będzie ok to złożę pracę, wtedy recenzenci mają 3 m-ce na recenzję... a jeszcze muszę to popisać pewnie z tydzień/dwa (przy dobrych warunkach ie Pep w żłobie zdrowy, a Mać śpiący w nocy bo inaczej to nie dam rady pisać za bardzo...).

Krewetki są też słodkowodne, dobrze żrą glony, podobno jak się zahoduje to można raz na pół roku sprzątać. A takie ładne, kolorowe są. :happy:

Kate, to dawaj znaki jak w tej szkole... ja ogólnie podziwiam, bo dla mnie to by była praca ponad siły. Nie na moje nerwy...

Szlag mnie trafia z likwidatorem. Trzeci dzień nie może przyleźć obejrzeć mojego zderzaka. Nie dość że dzwoni do D. zamiast do mnie (podałam nr tel na formularzu do właściciela i kontaktowy i ich intelektualnie jak widać przerosło) to jeszcze z zastrzeżonego i nie mam jak oddzwonić do dziada. A do mnie zadzwonił oczywiście jak kąpałam Maćka i nie odebrałam... :baffled:. Koleś ma płacone za przylezienie 100 zł i nie może przyleźć, i niby kryzys jest... :baffled::angry:
 
hej hej

Nonka jak najbardziej aktualne to lustro , ale uprzedzam , że nie od ręki - jakieś trzy dni może to potrwać .

Rety znowu chorobowo :baffled:
Pati daj znaki koniecznie co lekarz powiedział .
Dla wszystkich chorowitków zdrówka dużo dużo dużo !

buźki dla Wsich ;-)
 
u nas wydaje mi się, że lepiej Alicja dostaje Ceruvit Junior 3x 5ml, syrop z sosny robiony domowym sposobem 2x3ml, Plumex plecy, klatka, stópki na noc, do picia lipa z miodem, do noska woda morska a na noc Oxalin, i do nawilżacza Olbas 2x dziennie po 3-4 krople.

syropu z czosnku nie da się jej podać wyczuwa nawet zakamuflowany w czymś , nie podaję na siłę bo się boję żeby się nie zakrztusiła:confused:, może skuszę się na tą cebulę kiedyś, bo teraz to ta sosna w użytku.

Nonku dla mnie najlepsze na gardło jest płukanie kilka razy dziennie solą, a do ssania ochydny tymianek i podbiał tabletki, i gripex max - to właśnie teraz stosuję

Kasia, Aenye a na suche placki ja polecam oliwę z oliwek dobrego gatunku, Alicja miała na nóżkach strasznie suchą skórę, aż jej pękała, robiłam okłady na noc i nie ma już od dawna, a przecież na buziaczka też można posmarować i przetestować czy zadziała, zresztą ja sama używam zwłaszcza przed latem na koszmernie suche kolana 2-3 razy okłady na noc pod folię i efekt murowany. A to przecież nie tylko natłuszcza ,ale też dostarcza witamin i tych Omega

ten Sinecold , o którym pisała Pingwinek naprawdę super na noc się sprawdza, też używałam i efekt był zawsze, podawałam dosłownie przed snem:tak:

ja nigdy nie używałam Sudocremu, dla mnie to badziew straszny, wiem że niektórzy sobie chwalą bardzo, a ja wolałam zasypywać mąką ziemniaczaną.
Pingwinku oby interwencja skalpela nie była potrzebna:-(

u mnie też straszna wojna ostatnio u lekarza, normalnie histeria straszna, na 11.02 idę na ten test potowy już sobie wyobrażam co się będzie działo, no i wyczytałam o co chodzi, ten test ma wykluczyć u małej mukowiscydozę, i znowu mam stresa, ale pocieszyła mnie pielęgniarka że to lekarze dają właśnie na wykluczenie tej choroby, bo ostatnio dużo się o tym mówi, a lekarze leczą alergię , astmę, czy celiakię a to całkiem co innego się okazuje i całe leczenie na darmo, więc lepiej wykluczyć na początku tą chorobę a potem ewentualnie leczyć inne.

Kasia akwarium super:tak: też bym chciała, bo zawsze miałam w rodzinnym domu rybki, ale teraz to nie mam gdzie ulokować wodnego szaleństwa;-)
A kokos kupiony w sklepie, czy robiony własnoręcznie?, bo mi kiedyś taki robiony bardzo mącił wodę:confused:

Kate no to powodzenia:tak:
 
Agutka - kokos ze sklepu, na razie woda się już wyklarowała, więc zgodnie z teorią jest w ciągu dwóch dni ok. Jutro przyjdzie ta roślinność cała, dziś wysłana. Będzie gąszcz posadzony to wkleję :-)

Syropy na kaszel tylko te z kodeiną działają, fakt.
Jeszcze jest Acodin na poprawę humoru ;-) Mój D. raz się tym trochę nawalił :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry