u nas wydaje mi się, że lepiej Alicja dostaje Ceruvit Junior 3x 5ml, syrop z sosny robiony domowym sposobem 2x3ml, Plumex plecy, klatka, stópki na noc, do picia lipa z miodem, do noska woda morska a na noc Oxalin, i do nawilżacza Olbas 2x dziennie po 3-4 krople.
syropu z czosnku nie da się jej podać wyczuwa nawet zakamuflowany w czymś , nie podaję na siłę bo się boję żeby się nie zakrztusiła

, może skuszę się na tą cebulę kiedyś, bo teraz to ta sosna w użytku.
Nonku dla mnie najlepsze na gardło jest płukanie kilka razy dziennie solą, a do ssania ochydny tymianek i podbiał tabletki, i gripex max - to właśnie teraz stosuję
Kasia, Aenye a na suche placki ja polecam oliwę z oliwek dobrego gatunku, Alicja miała na nóżkach strasznie suchą skórę, aż jej pękała, robiłam okłady na noc i nie ma już od dawna, a przecież na buziaczka też można posmarować i przetestować czy zadziała, zresztą ja sama używam zwłaszcza przed latem na koszmernie suche kolana 2-3 razy okłady na noc pod folię i efekt murowany. A to przecież nie tylko natłuszcza ,ale też dostarcza witamin i tych Omega
ten Sinecold , o którym pisała Pingwinek naprawdę super na noc się sprawdza, też używałam i efekt był zawsze, podawałam dosłownie przed snem
ja nigdy nie używałam Sudocremu, dla mnie to badziew straszny, wiem że niektórzy sobie chwalą bardzo, a ja wolałam zasypywać mąką ziemniaczaną.
Pingwinku oby interwencja skalpela nie była potrzebna:-(
u mnie też straszna wojna ostatnio u lekarza, normalnie histeria straszna, na 11.02 idę na ten test potowy już sobie wyobrażam co się będzie działo, no i wyczytałam o co chodzi, ten test ma wykluczyć u małej mukowiscydozę, i znowu mam stresa, ale pocieszyła mnie pielęgniarka że to lekarze dają właśnie na wykluczenie tej choroby, bo ostatnio dużo się o tym mówi, a lekarze leczą alergię , astmę, czy celiakię a to całkiem co innego się okazuje i całe leczenie na darmo, więc lepiej wykluczyć na początku tą chorobę a potem ewentualnie leczyć inne.
Kasia akwarium super

też bym chciała, bo zawsze miałam w rodzinnym domu rybki, ale teraz to nie mam gdzie ulokować wodnego szaleństwa;-)
A kokos kupiony w sklepie, czy robiony własnoręcznie?, bo mi kiedyś taki robiony bardzo mącił wodę
Kate no to powodzenia
