reklama

mamusie grudniowe:)

My święta spędziliśmy nieoczekiwanie w Gdańsku (Pepe się rozkaszlał jakoś, baliśmy się jechać żeby się nie wykończył, ale po 1 dniu mu przeszło). Mocno obżarciowo, na szczęście my palcem nie kiwnęliśmy więc tylko dzieci dały się nam we znaki. Pepe jak Mańka (Nonek) ma od paru dni jakieś megaśne histerie o wszystko, makabra. Nie wiem, czy to od świąt, czy taki okres. Generalnie jest chłopak na nie. Maciek jak zawsze za to zadowolony z zycia, pełza coraz więcej, zaczął wciągać już mi zupki (karmienie już nie jest koszmarem, uff). My się nastawiamy w wakacje na Węgry bez dzieci, co by popić wina ;-) I tu pytanie mam do dziewczyn co były - gdzie byłyście i orientacyjnie za ile i co tam jest ciekawego?:happy:
 
reklama
Kasiu, my byliśmy 2 razy w Hajduszoboszlo
ceny - tanio, w sklepach normalnie jak w PL, noclegi - 30/35 zł za osobę, w knajpach obiad dla 2 osób, wypas do 20 zł
co ciekawego - słońce, wino, baseny, gulasz, piwo, luz, owoce, relax, itp. ino z dziecmi
jedziemy 10 czerwca na długi weekend (Dita:-D)
aha, bylismy też w Budapeszcie na kilka godzin, pięknie, ale za krótko
na to musicie mieć min. weekend - warunek: bez dzieci:-)

Pozdrawiam i mykam do pracy
 
Wow wow wo, dziewczyny szalejecie!!!!!!!!!!!!!!!!

Co to takie puchy? W nosie macie juz bb;-)?

Co sie dzieje z dawno nieobecnymi?

Ja mam dzis k...wice od samego rana. Siedze dzis z obiema dziewczynkami, bo stary pojechal do Krakowa i zabral auto. Nie mialam jak zawiezc Julki do dzieci. Od 7 sa na nogach, ciagle sie o cos kloca. Bsz, niech juz bedzie piatek.

I niech juz przyjdzie @....
 
Witam po świętach.

Rotawirus ścierwo zbiera żniwa u nas, całkowicie osłabia, gorączka wielka, potem łapiemy katar, kaszel i całkowicie rewelacja:wściekła/y::-(.

Dwa młode zębami straszą, tzn spuchietymi dziąsłami, bo nic wiecej nie ma.

Domichowi obcięliśmy kudełki, na 1,5 cm okrąglutko. Całkiem nie moje dziecko:sorry:. No nic, odrosną.

Matylda rozgaduje się fajnie. Ale kontakt świąteczny z dziadkiem nauczył ją tylko przy robieniu "aja" lać każdego po pysku. Nie miłe:no: Muszę naprostować kobietę.

Lucjan najfajniejsze dziecko na świecie. Najbardziej lubię 5latki. Mega grzeczne.

Tomek bida, bo najbardziej dupne żniwo zbiera, no i sam cierpi.

A ja jakoś zacichłam. Tzn straciłam głos. Chrypa totalna. I dół. Strasznie chce odpocząć. SAMA.

Tym razem wszystkich nas leczę lajtowo strasznie bo tylko smectą, węglem, syropkami, wit C i wapnem. Toćka.

Ściskam bardzo.
 
lucky, trzymajcie sie.. ogromnie wspolczuje :-(

ja nie mam centralnie na nic czasu, nawet jesc. ;-) latam tu i tam.

Fiol ponoc super, ale malenko je.
Maks doprowadzi mnie dzis do amoku, ciagle na mnie wisi, dobrze, ze zaraz z domu mamy wyjsc, bo wkurw mnie lapie juz nielekki.

pogoda pikna, zyc sie chce jak nie wiem co :-)

w ogole to panienski w piatek szykuje sie czadowy :-D zalatwilam limo ;-) hehe

buziaki!!!
 
Oj, Lucky, współczuję :no:
Co za badziewie...
Domisia krótkowłosego koniecznie wstaw na fotkowy :-) Nie wyobrażam go sobie :happy:

Ja w domu przymulam. Książkę sobie czytam i się opalam :-)
 
No wreszcie jakiś ruch;-)

Lucky - współczuję rota. Co za ścierwo:confused2: Potwierdzam - 5latki są kochane. Moja 8-latka już taka grzeczna nie jest- bunt, drobne kłamstwa, obrażanie się...grrrrr:baffled:
aenye - super, zazdroszczę Fiolkowi;-):-) I wam zazdroszczę pogody, bo u nas mimo że słonko, to zimno, 15 stopni tylko a ja cepłolubna owijam sie w swetry i szaliki;-):cool2:
kasia - jaką książkę? Ja wieczorami pożeram właśnie Cejrowskiego;-):-D, a - i pożarłam ,,łzy na piasku" pamiętnik Somalijki, która jako dziecko została obrzezana. Ksiażka bardzo wciaga - polecam.
nonek - pzryjdzie, przyjdzie, promys;-):tak:
 
reklama
Serwus :cool2:

Lucky :no: bardzo niedobrze ! dużo zdrowia dla Was wszystkich !

Pati co to limo ? :sorry:

U nas do południa wcale nie było ciepło , za to teraz całkiem sympatycznie - słonko mocno grzeje ! :-)

Ja przed świętami zakupiłam "Cień wiatru" Zafona - rewelacja ! ( tzn. jak kto lubi , bo przecież o gustach się nie dyskutuje ) - lekko znudzona horrorami , dreszczowcami i innymi strachami głównie Kinga po raz kolejny trafiłam na powieść , która pochłonęła mnie do końca ! W niesamowitym , ponurym klimacie powojennej Barcelony ... mmmm - serio polecam !

W ogóle to chce mi się już urlopu ! :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry