reklama

mamusie grudniowe:)

moj na poczatku tez zapominal i sikal w spodnie
teraz czasami tez mu sie zdarzy
ale generalnie juz sam idzie do lazienki i wyciaga nocnik
ale na kibelek dorosly tez daje rade

ja bym probowala bez pieluchy, w koncu zakuma, tlumaczyc i mowic
no i teraz lato wiec nie ma problemu z sikanymi gadzetami
 
reklama
sie witam i ja

jestem po dlugim weekendzie chora, sama z bachorros. Monsz ma wlasnie dzis wrocic z poznania. Mialam jechac z nim, zobaczyc sie z Agatonem, ale niestety, chorubsko mnie zmoglo. Agaton wybacz, mam nadzieje, ze nastepnym razem sie uda:)

U nas Manka juz dawno samooprozniajaca sie;-), ogolnie sama chodzi do ubikacji i robi co trza. Po siuskach sama sie wyciera, po innym wola mnie. Ale w zeszlym roku byla walka. Skonczylo sie na puszczeniu jej na golasa i jakos tak sama zalapala. Najpierw byl ulubiony nocnik, a pozniej juz ubikacja. Jak sie wprowadzilismy do duzego domu to nocnik wyrzucilam i juz skonczylo sie na ubikacji.
 
Cześć kobitki,
Nadrobiłam zaległości w czytaniu:happy2:

Nie piszę do kazdej osobno, nie gniewajcie sie, ściskam Was wszystkie i pozdrawiam mocno:-).

U nas T znowu wywiało do NO, dzieciaki całkiem zdrowe, Matylda zebata, jeszcze nie chodzi, ale na 4 rozgramia całą chałupę. Gadulina fajna z niej.
Całe dnie na dworze jesteśmy. Łosie zadowolone. Mnie tylko słońce nie lubi wogóle, jakos nie mogę ni ciupiny zciemnieć. No nic taka "uroda" - średnie określenie:baffled::dry:
 
Boziu Lucky Twoj Motylek ma juz ponad roczek...alez ten czas leci. Fajnie ze dzieciaki zdrowe.

U nas tez Pyzak jeczaca ... nie wiem czy to ostatnie piatki jej wychodza czy co. W kazdym razie placzliwa strasznie.

Dobra lecimy na plac zabaw bo glon juz stoi pod drzwiami.
 
hej...
my dzis robimy wypad na dzialeczke do J rodzicow, Agatka zostaje u nich na nocke a jutro po nia jedziemy, pogoda super wiec sie troche opalimy :)

Nonek a mi sie cos popierdzielilo i bylam przekonana ze to przyszly tydzien ;) wiec sie nie odzywalam jeszcze w ogole :) no ale nastepnym razem nie przepuszcze :)

wszystkim zycze zdrowka i udanego weekendu :)
 
O ja własnie tez zobaczyłam ze Motylek ma juz roczek :-) buziaki ogromne
U nas też Filip jeczy drze sie o byle co az mnie uszy bolą :confused: wredny strasznie ostatnio ale codziennie sobie powtarzam ze przeciez to kiedys minie :-D
Nonek zdrówka dla ciebie
Co do nocnika to u nas juz dawno w piwnicy mały woli dorosły sedes i ostatnio nawet bez podkładni sam włazi robi co trzeba nawet sam sie probuje potem wytrzec :cool2: no rewelacja dla mnie sam idzie nie ciagnie mnie ze sobą
Kasia z powodzenia w odpieluchowywaniu ja sie czaje na oduczenie od smoka :baffled: bo od kiedy jest Maja to mam wojne chyba dwa bochoros bede musiała na raz
Dita witam w klubie ja tez sama M w pracy :-( nie znosze sama siedziec wieczorami niby mam kupe czasu dla siebie wtedy bo dzieci spia ale i tak zazwyczaj nic nie robie
 
hehe,
a ja korzystam z ,,wolnego";-)

Jeju, jak mi brakowało takiego dnia/ wieczora dla siebie, bez kochanego chopa;-)
Posprzątałam sobie, ugotowałam, zrobiłam mega zakupy, doprowadziłam ogród do porządku, pobawiłam się z młodymi, obejrzałam wszystko co chciałam, zrobiłam sobie kąpiel-prawie-spa, teraz idę czytać/oglądać/whatever - nigdy nie mam na tyle rzeczy czasu jak chop w domu.
chwilo trwaj:cool2:

Zdecydowanie zbyt rzadko te mężowskie imprezy służbowe:cool2:

Sto lat dla Motylka!!!
 
wlasnie, lucky, sto lat dla malutkiej ksiezniczki!!!!!! szkoda, ze tak spoznione..! buziaki :-)

moj malenki tez ma dzisiaj urodzinki.. pierwsze urodzinki, a ja go nawet nie moge ukochac :-(
dzizas, laski, jak ja za nim tesknie! normalnie ryczec mi sie chce, nie zeby tylko dzisiaj, juz wczoraj mnie mulilo :-( jednak Filipek jest starszy, samodzielny, wiedzialam, ze swietnie sie bawi, a maly jest taka moja przylepka, ciagle w moich ramionach :-(
koniec smecenia! odbijemy sobie jak wroci :-)

wlasnie, zdecydowalismy, ze 6 czerwca zrobimy mu chrzciny razem z mala Nadia :-D podwojna impreza. i fajnie. obiad w Paraszynie, tam, gdzie 'wesele' :-)
a urodzinki zrobie wtedy skromniejsze, dla najblizszych, 30 maja. wczesniej nie da rady, bo mamy slub naszych przyjaciol.

ale sie rozpisalam o swoich sprawach :-)

powiem tylko, ze Filip spi nam do 9-9.30 :-D alez luksus mimo tesknoty ;-)
 
reklama
Dita, coś w tym jest co piszesz :-D Ja też bez D. jakoś więcej mam czasu :-D
Czasem taki odpoczynek nie jest zły...
Aenye - a jak Masio sobie radzi? Na pewno wszystko gites. :tak: Rozumiem tęsknotę, chociaż ja z tych raczej oddychających z ulgą z okazji braku dzieci... Z drugiej strony nigdy się nie rozstawałam na dłużej niż parę godzin ;-)
Buziaki urodzinkowe dla Motylinki cudnej i dla Masia! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry