ha, ja tez bylam dzis na usg!!! COS WSPANIALEGO! chyba najfajniejsza wizyta, na jakiej bylam ;-) obok tej, jak maluch jadl ;-) no po prostu niesamowita!
maluszek zdrowiutki, sliczny, duzy - 3240, wiec duzo przybral przez 2tyg. I ladnie rosnie, ale nie bedzie zaden wielkolud z niego - parametry zgodne z terminem OM, oprocz glowki - ta 10 dni w przod, jak zawsze.
Ale co z niego za sliczne dziecko!!! normalnie spal sobie slodziutko, widzielismy niezwykle wyraznie jego buzke (pierwszy raz, wiele lepiej niz na filmie!!!), zamkniete oczka (zacisniete powieczki, identyczne jak jego tatus, gdy spi), duze usteczka (to nie wiemy po kim ;-) ), maly noseczek (na szczescie, juz po filmie mialam lekki przestrach odn tego noska)... CUDNY!!!! i takie fajne policzki pultaski!!! niesamowite, po prostu niesamowite, jak to bylo widac..
no i ma duzy zoladeczek ;-) opijec z niego maly ;-)
i PRZESLICZNE stopki pletewki, hehe, cudne paluszki u stopek... REWELACJA... zakochalam sie jak nie wiem :-) bedzie modelem, hehehe :-)
A spal sobie, ale nie tak jak zwykle, nieaktywnie ;-) ruszal buzia, usteczkami, glowka, raczkami przy buziuni - cos mu sie snilo... co moze sie snic takiej kruszynce? ale jestem ciekawa..
jak go zobaczylam, przeszly mi wszystkie obawy... kocham go nad zycie i taka jestem dumna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
co do mnie, to szyjka powoli sie szykuje - robi sie miekka, skrocona jest juz tez. czop i polip nadal na posterunku. glowka jeszcze nie zaczela schodzic w dol, jeszcze sie maluszek nie zdecydowal wyjsc. ale lekarz mnie zapewnil, ze do swiat spokojnie urodze!!! SUPER :-) i kazal sie molestowac telefonem, kiedy sie cos zacznie!
no i po raz pierwszy w ciazy nie mam infekcji zadnej (nawet bez ciazy mialam co chwile cos, juz lekarz nawet stwierdzil, ze taki moj urok ;-) )!!! HAHAHAHAAAA. juz sie balam, ze sie maluszek przy porodzie czyms usyfi, a tu mile zaskoczenie :-)
aha, no i malenstwo pieknie cwiczylo plucka - lekarz mowil, ze slicznie wszystko wyksztalcone i dziala ;-) i ze dzidzia biologicznie dojrzala do porodu.
chyba czas na torbe... a jeszcze nie mam szlafroka ;-)
RONI - ty to masz wielkoluda!!!!!! SUPER, gratuluje! przynajmniej PEWNE wskazanie do cesarki, ekstra!!!!!!! nikt cie nie odesle :-) i fajnie, ze bedziecie jechac do Wejhera! moze sie spotkamy? a jak nie, to cie odwiedze :-)