reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Oj kochane grudnióweczki za Wami nadążyc to hohoh...
No i pięknie nam sie grudzień zaczął Nieistotna poprawiła mi humorek od rana:-D
Teraz na Roni czekam:tak:
..aenye super, że tak ładnie widac:happy:

GRUDZIEń CZAS ZACZąC:cool2:
 
ciekawie w jakim tempie sie bedziemy rozdwajac, spadam do domciu, ciekawe ktora jutro albo w weekend, papa:tak:
Roni czy ty widzisz co sie dzieje :eek:
Jasiu obys nie zapadl w sen zimowy, wychodz wychodz ...:happy:
buziaczki dla wszystkich mam,
ale fajny dzien:-)
 
Wiem, że już wszystko jasne, ale dopełniam obowiązku...

SMS Nieistotnej z godziny 11:44, dnia 01.12.2006:

"To było straszne. O 5:30 nagle odeszły mi wody. Od razu złapały mnie takie bóle co 4 min., że myślałam że umrę. Po 8 rano doszłam do pełnego rozwarcia. Parłam, ale nie dawałam rady. Nagle tętno spadło i migiem na cesarkę. Odpłynęłam, ledwo się wybudziłam. Małego narazie zabrali do inkubatora, a ja odpoczywam. Jeszcze wiele przede mną. Cieszę się, że oboje wyszliśmy z tego cało i zdrowo. Całuję, napiszę później"

Piszę dopiero teraz, bo cały dzień byłam we Wrocławiu... na rozdaniu dyplomów... sorki..
 
dobrze, że wszystko sie tak skończylo, ale optymizmem to mnie ten sms nie napawa. :-( zwlaszcza ze czuje sie ochydnie, obiadek wyladawal w toalecie i mam bóle krzyza co chwile, skurczy nie zarejestrowałam, jednak czasem brzuszek jakby sie napina. czuje ze to kwestia góra tygodnia. a może fałszywy alarm :confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry