kurde ja wlasnie przezylam chwile grozy.. i nadal sie boje jak cholera :-( az sie trzese!
kurczaki, normalnie maly usnal i zrobil sie jakis taki blady... strasznie... i jego oczka, znaczy - powieczki jakies sine... i usta... i to zasinienie wokol ust, co juz je dawno mial, jakos sie bardziej widoczne zrobilo :-( przerazilam sie jak nie wiem.. zimne policzki, zimny nosek, zimne lapki, zimne stopki... nie wiem, co sie dzieje :-( zmierzylam temp, 35,5, potem za chwile juz dobre - 36.2. teraz sie obudzil i juz jest oki, ale dalej ma zimne lapki i stopki. przykryty akrylowym kocykiem. nie wiem, czemu tak dziwnie wygladal...
ale dzisiaj go nie kapie...
grrrrrrrrrrr uroki macierzynstwa!
nie doszlam dzis do lekarza ;-( nie udalo mi sie wyszargac siebie i malego z domu do 12 :-(
a ten siedmiokilowy king kong jednak przec cc!!! tragedia :-/