reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Sto lat i jeszcze wiecej dla kochanej Roni!!!!
Oby spelnily sie Twoje najskrytsze marzenia, zeby Jas byl cudownym dzieckiem, a przede wszystkim abys byla szczesliwa!!! Zycze Ci z calego serca mojego i Majeranki!!!!!!!!!!!!!!
 
WSZYSTKIEGO NAJ.... ANIU:happy2:

W dniu urodzin oprócz życzeń
jakie zwykle składają ludzie; zdrowia szczescia pomyslnosci życzę Ci
Aniu abys miała jak najwiecej dni w życiu w których powiesz; jestem szczęsliwa!

do życzen przyłancza sie rownież mój synek;-)
 
o, Roniaczku!!!! WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ!!! zdroweczka i cudnego i spokojnego synusia!
wielkie buziaki :-)

a u nas fajnie, bylismy u lekarza, maly zdrowy jak rybka, superancko przybral - ponad 1kg od wyjscia ze szpitala (bylo 3330, jest 4400), w pluckach i sercuszku - czysto, stawy oki, w ogole cud miod i malina. doktor nie mogl sie nadziwic, jaki silny (dlugo sam glowke trzyma, wysoko bardzo sie podnosi itepe). i w ogole suuuuper!

no to siem cieszem ;-)
 
Aniu, wszystkiego naj naj naj!!! Dużo zdrówka dla Ciebie i twoich Mężczyzn, a reszta przyjdzie sama! :-):-):-)

Aenye, ja najpierw sama piłam ten koper, ale nie widziałam żadnej zmiany, w końcu w nocy mąż napoił dziecko... i "kolki" zniknęły. Teraz poimy co 3 karmienie - on wypija maksymalnie 10-20 ml, czasem tylko 3 łyki, potem jednak dochodzi do wniosku że niedobre i szuka piersi z pysznym mleczkiem :-D A dajemy mu napar z kopru włoskiego, po prostu zioło koper włoski, zalane wrzątkiem i nie za mocno naciągnięte.
 
Dzisiaj mija nam 6tyg od porodu czyli połóg skończony :)
Przeżyłam, myślalam ze bedzie gorzej
Gdyby ktoś 6tyg temu zapytal mnie o porod powiedzialabym ze bylo strasznie, rzeź niewiniątek i katastrofa a teraz mówię nie było źle, da sie przezyc :)
Przeżyłam nawał mleczny i był to pikuś
przeżyłam okres docierania sie z maluszkiem

Cale życie to sobie wyobrażałam a teraz mam to już za sobą
wiele przede mna :)
 
reklama
Super Nieistotku że już poług skończony i szczerze Ci zazdroszcze, że możesz powiedzić że się dotarłaś z synusiem. Ja mam wrażenie że u mnie nigdy to nie nastąpi, tak samo że chyba nigdy nie unormuje mi się laktacja i się skończy na butli, zaczynam mieć doła. Wiem że spokuj jest lekarstwem na wszystko, ale jak tu o spokuj skoro nakarmię małą, cieszę się że jej starczyło mleka, a ona nagle się budzi po pół godzinie bo kupka, czy pierdzioch, jak jej przejdzie to chce znowu jeść, a moje cycki puste!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry