reklama

mamusie grudniowe:)

Własnie zasnal
zobaczymy na jak dlugo
razem z marcinem bujalismy go dlugo w nosidle

o 16 bylo mi go tak zal ze poszlam i kupilam mu vibrucol ale musze powiedziec ze szybko go wypierdzochal, no ale zawsze cos sie tam wchlonelo

jak jutro zrobi taka jazde to go oddam tesciowej :)

ja podobno tez taka bylam.. ech

ide sie kimnac
 
reklama
Nieistotna chyba jednak taka jego uroda..
Nasz mały tak ma cały czas.. od 11 jak się po karmieniu rozbudzi to tak do 23 z max 5 minutowymi przerwami na sen.. Byliśmy z tym u lekarza bo przecież miesięczne dziecko powinno spać ok 20 godzin na dobę ale lekarz stwierdził, że mały jest zdrowy, nic mu nie dolega a i bez spania będzie dobrze się rozwijał bo taki ma charakterek... więc nic tylko przetrzymać..:baffled: a będzie tylko gorzej..:baffled: Ale jak już któraś z mam tu wcześniej mówiła.. "najgorsze pierwsze trzy lata.."..:-D
 
Nieistotku strasznie mi Ciebie żal, mam nadzieję że chociaż teraz śpi Twój synuś.
Aenye popłakałam się ze śmiechu jak opisywałaś swojego męża:-D

Na moją bardzo działa wózek, jak wrzeszczy a wiem że najedzona, sucha itd to do wózia i na dwór. Chociaż wiało dzisiaj opatuliłam wózio i dookoła zamku po kamieniach, dołach i usnęła. Potem wzięłam ją w wóziu do prasowalni i wszystko zdążyłam uprasować, wstawić pranie, suszenie, posprzątać.
Bardzo się cieszę że chociaż spacerki jej służą
 
pingwinek :-D :-D :-D to tak jak moja wracałyśmy samochodem od lekarza i strasznie się darła to musiałam zaliczać wszystkie dziury (dobrze, że w polskich drogach ich nie brakuje) i wtedy była cicho a na światłach znów w ryk :dry:
 
U nas dziś robił do 13 jakieś fochy, płakał z niewiadomego powodu. W końcu mąż zmienił mu kocyk na śpiworek, to zasnął i spał do 17:30. może zimno było albo niewygodnie? :-)

U mnie wózek super się sprawdził (Bartatina) - po najgorszych wertepach jedną ręką, pod krawężnik wjeżdża bez użycia siły, na plaży po piachu jeździłam godzinę. Super. Poza tym bardzo stabilny, polecam.

U mnie noce, jak u Pingwinka i Roni, tylko je ostatnio po pół godziny, potem 20 min noszenia w pionie, czasem jeszcze dokładka jedzenia, noszenie - średnio godzinę, półtorej na każde karmienie plus przewinięcie.

Flanelek używam do ocieplania różnych zawiniątek typu kocyk - podpatrzyłam w szpitalu.

Pierdzi nieśmierdząco, podobnie kupy nie są bardzo śmierdzące, choć mąż twierdzi inaczej :-D

U nas sam zasypia :-) Nie trzeba nosić kołysać itp, położony do łóżeczka jak ziewa - zasypia sobie sam.
 
Jezu dla mnie Majeranka jest nagroda za Julke. Spi prawie caly czas, bardzo czesto sa dni, ze wogole nie placze. Bardzo sporadycznie ma taki atak placzu, ze szyby drza. Moze ze dwa, trzy razy tak bylo. Ma apetyt. Ja jej nie usypiam, w nocy jak zaplacze biore ja do lozeczka i do cyca. I spie dalej. Obym tego nie pisala w zlej godzinie.
Za to Jula to mi dala szkole zycia. Tak jak Nieistotna, meczylam sie. Jula nie lubi spac. Do tej pory chodzi bardzo pozno spac i bardzo wczesnie wstaje. Na szczescie jeszcze jej sie zdarza spac w ciagu dnia, choc coraz rzadziej. A wtedy tez przez pierwsze kilka m-cy bylam sama bez meza. Mieszkalam u tesciow i bylam caly czas na cenzurowanym. Zastanawialam sie ostatnio czy nie pojsc do lekarza, aby cos jej przepisal na sen. Bo przeciez jak dziecko idzie spac o 23 i wstaje o 6 lub 6.30 to nie jest normalne. Na szczescie juz jest tak wytrenowana, ze w weekendy wstaje, puszcza sobie sama bajke na dvd, zrobi sobie sama pic, wezmie serek z lodowki i wie, ze nie ma prawa wejsc na gore do sypialni. Dobrze, ze w takim wieku jest taka samodzielna. Ale kosztowalo mnie to wiele sily. Jestem leniem i wiele rzeczy Jula sie nauczyla, bo janie bylam nadgorliwa. Pozwalalam jak tylko chciala samej sie ubierac, jesc, kapac. Teraz ja tylko myje jej glowe i pupe. Reszte robi sama. Wychodzi z lazienki juz w pizamie gotowa do spania.O jezu ale sie rozpisalam i nie do konca na temat. Sorki.
 
reklama
noenek super samodzielna dziewczynka, ja to bym tak chciala Hanie wychowac, ale jak na razie ciezko idzie, juz wreszcie sama pije z kubka niekapaka, a teraz uczymy ja samej jesc, jak na rzie widzialyscie w galerii jak je danonka, dobrze jej idzie jedzenie czegos co sie latwo nabija na widelec, ale cokolwiek rzadszego:szok: :szok: :szok: , nie jarzy ze jak bedzie wymachiwac lyzka to jej to spadnie, nocnik tez na razie sluzy tylko do noszenia po domu i ewentualnie do zakladaia na glowe:baffled: , pociesza mnie tylko to ze ma dopiero 16 miesiecy, ale tyle pracy przede mna...

nieistotna moze faktycznie Filipek ma taki charakter i juz, ja nie moge narzekac jak na razie na Helenke spi dosyc duzo, okres aktywnosci ma w dzien na szczescie, szkoda tylko ze w czasie kiedy Hania spi:no: , tak to bym mogla sie przespac a tak g...
udalo mi sie troche ja ustawic na jedzenie co 2-3 godziny, w nocy je co 3-3,5 godziny w dzien co 2-2,5 czasami co 3 godziny
moja mala wazy teraz 2800, niezly kurczak co:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry