reklama

mamusie grudniowe:)

Ach te nasz kochane pociechy....
ZATRUDNIĘ SILNĄ OSOBĘ DO BUJANIA DZIECKA W BUJAKU!!!!

Dzisiaj mam powtórkę z wczoraj, znowu od 5 rano nie chce pożądnie zasnąć i ciągle głodna! Czy to w okolicach drugiego tygodnia jest duży wzrost dziecka i to pozorne zmiejszenie laktacji?

Jutro z Polski przyjedzie do mnie Espumisan (nic z simticonem) nie zanalazlam we Francji :no: i herbatka z kopru włoskiego. Mamusie które używają obu rzeczy jak mam to stosować?
 
reklama
ja zartowalam z tym upiciem:laugh2:Roni, a czemu Ci kazał?? Pingwinek, ja daje troche herbatki miedzy posilkami albo troche wiekszą ilosc jak juz faktycznie ma kolke. proporcje bedziesz miec napisane na opakowaniu.tylko lepiej nie dawac jakiejs wiekszej ilosci kopru, jesli dziecku nic nie dolega bo bedzie miec rewolucje w brzuchu.raz tak zrobilam:baffled:
 
Pingwinek te kropelki daje się po jednej co 12 godzin. Ponoć są bezsmakowe i prosto do buźki się wlewa.. :baffled: Ale należy je stosować regularnie bo inaczej nie będzie odpowiedniego działania..

..aenye gdyby Twoje maleństwo miało kolkę to na pewno byś to zauważyła. Przy takich "objawach" jak opisujesz nie ma sensu podawać cokolwiek dzidziusiowi. Widać mamine mleczko służy mu najlepiej..:tak:
I tylko tak dalej..:tak:
 
Nie wiem czy kolki maja cos wspolnego z psychika, wiem jednak, ze jak przy Julce bylam bardzo nerwowa, ona miala koszmarne kolki. Przy Majerance jestem bardzo wyluzowana, spokojna. Mala prawie cala dobe przesypia, czasem postekuje i pierdzikuje. Mimo, ze kupy robi co kilka dni, nie przeszkadza jej to. Moze cos w tym jest? Szczegolnie, ze wydwaloby sie, ze powinnam byc bardziej zmeczona i nerwowa bedac sama z dwojka dzieci. A jeste duzo lepiej niz jak Jula byla mala.
Zreszta czytalam kiedys, ze nadmierna ilosc gazu w brzuszku raczej nie jest powodem bolu i placzu. Owszem dziedzie postekuje i sie prezy. Ale placz moze byc spowodowany innymi czynnikami. Nie wiem ile jest w tym prawdy, ale cos w tym jest.
Pingwinek w ulotce jest instrukcja. Ja dawalam dwa razy dziennie 10 kropelek.
Jesli chodzi o piwo, to dziala ono mlekopednie. Nawet jest polecane przez polozne piwo bezalkoholowe na mleczko. Albo od czasu do czasu zwykle. Na pewno nie zaszkodzi.
 
aenye jesli chodzi o artykul, to chodzi tu o mleko w "innej formie" niz jest normalne z chemicznego punktu widzenia. "Czasteczki mleka" sa rozbite na dwa lub wiecej mniejszych fragmentow pod wplywem wody lub pary wodnej a przez to lepiej przyswajalne dla organizmu malego dziecka. Tak najprosciej mozna to ujac.
 
oo, dzieki, nonek :-) a kolki maja BARDZO duzo wspolnego z psychika. niestety, to takie bledne kolo - rodzice zdenerwowani, dziecko ma kolki i ryczy, co rodzicow jeszcze bardziej denerwuje.. masakra!
w sumie to by sie u mnie tez sprawdzilo.. jestem wyluzowana caly czas, nie musze niczego robic poza opiekowaniem sie maluszkiem (dobra, mezem i domem tez ;-) ) i moj Filipek to aniolek niemal caly czas!

Fanti - no tak mi sie wlasnie wydaje, ze nie ma potrzeby dawac czegokolwiek, tym bardziej profilaktycznie. jak go boli brzuszek (o ile to o to chodzi) wieczorkami czasem, to nieraz mysle o koperku, ale na razie sie powstrzymuje.

Roni - no to gratuluje wyprobowania Jaskowej karety!!! a wlasnie, skad wiesz, ze az tyle? pewnie odciagnelas.. ja tez chetnie sprawdze, ile on je... wydaje mi sie, ze koszmarnie duzo, szczegolnie w nocy (takiego ogromnego cycka, z ktorego sika przez kilkanascie minut, oproznia do konca. ciekawe, ile sie tam miesci? a cyce jak na mnie sa jak donice - wszyscy w szoku ;-) ledwo sie w bluzach dopinam!)
 
Roni nie chcę Cię straszyć ale wg tabeli żywieniowej Instytutu Matki i Dziecka maluszek w wieku do miesiąca powinien zjadać na raz tylko 90 ml. Dobowe zapotrzebowanie i zalecane dawki to 7 karmień po 90 ml czyli 630 ml/dobe. Wiadomo, że każde dziecko jest inne i inne ma zapotrzebowania jednak wydaje mi się, że to może być za duża dawka..:baffled:
Kiedy byłam w szpitalu jeszcze i mój mały stale był głodny to położne nie pozwalały tak stale dawać mu jeść bo ponoć może to na tyle rozciągnąć jego mały żołądeczek, że może na eR-ce wylądować bo już takie przypadki mieli..:baffled:
Ja boję się małemu od tej pory dawać więcej niż max 15% wg tabeli...:baffled:
 
reklama
Fanti - te ścisłe liczby odnosza się tylko do żywiecznia sztucznego. Naturalnie maluszka przystawiamy NA ŻĄDANIE - więc wtedy, kiedy chce i tyle, ile chce. Pokarmem mamy nie da się malucha przekarmić (poza nielicznymi wyjątkami jak np kłopoty z synkiem Kasi_z). Moja głodozmora zjada tez tyle ile chce i kiedy chce, poza wieczorem, kiedy daję jej butlę (musze ja przyzwyczaić do butli, bo za 4 miesiące wracam do pracy), to zjada max 90ml - i to jeszcze popija cycem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry