reklama

mamusie grudniowe:)

Jasna dupa laseczki jestem w domu
nie mieli miejsc w szpitalu i nas odesłali
psia mać

pobrali malemu krew do badan
prawie plakalam razem z nim
we dwie trzymaly mu raczke i kuly w zgieciu lokcia potem okazalo sie ze wciagnal sie wielki skrzep i pobraly z drugiej reki
maly plakal rozpaczliwie :(

wynik 9,3 tydzien temu bylo 9,6 wiec praktycznie to samo
czyli wogole nie przechodzi
jutro wracam na oddzial ma sie zwolnic miejsce dla nas hehe

on jest niegrzeczny ale kocham go do szalenstwa :)

przez te zamieszanie nie mam sie kiedy wybrac do gina :(
 
reklama
Nieistotna bardzo Ci wspolczuje. Dlaczego kluly w zgieciu lokcia? Nie mogly z paluszka? Zawsze to lepiej tak mi sie wydaje. Czemu mu sie tak dlugo utrzymuje zoltaczka? Co mowia lekarze?
 
Nie wiem czemu nie z paluszka
to mniej drastyczne jest

co do zoltaczki to nikt nic nie moze mi powiedziec
najwazniejsze ze dzisiejsze badanai pokazaly ze jak narazie nie uszkodzila watroby
 
Choć raz ja Wam fachowo odpowiem.. Filipka kłuto w przegubie łokciowym dlatego iż poziom bilirubiny bada się z krwi żylnej. Z paluszka jest to krew kapilarna, która daje nie miarodajne wyniki a poza tym ciężko pobrać jej tyle by odwirować potrzebną ilość surowicy do badania..
 
to barbarzynstwo z tym kluciem w zgieciu!!!

ja mimo wszystko jakos calkiem dobrze znosze to niespanie hehe
ale co tam jakos bedzie
dobrze ze w nocy nie mam np jazd po kilka godzin z placzem ( tfu tfu)

ale to prawda ze nawet jak spie to i tak mam wlaczony alarm podswiadomie i to nie jest taki gleboki sen hehe
tak jak z tym autopilotem co mi sie wlaczyl i polazlam flaszke robic o 5 rano:cool2:

DZIEKUJE W IMIENIU MLODEGO :)
 
Maniana miala pobierana kilkakrotnie krew na poziom bilirubiny wlasnie z paluszka. Owszem jak krew byla gesta jeszcze po porodzie to ciazko sie pobieralo, ale pozniej to nie bylo najmniejszego klopotu z nazbieraniem odpowiedniej ilosci. No ale coz co szpital i co lekarz, pielegniarka to inaczej. Najwazniejsze aby maly Filipek byl zdrowy i szybko sie pozbyl zoltaczki.
 
Nieistotna biedactwo ten Twoj synus.
Mojej przy wypisie pobierano krewkę z piętki na muskowiscydoze (tutaj obowiązkowe) i baba wyciskała i wyciskała, a mała się darła! Straszny widok.

Malutka oczywiście kiepsko spała dzisiaj, ale chyba znalazłam sposów żeby spała dłużej. Po karmieniu jak odbijam to mała z czasem usypia i kładę ją na brzusiu do łózia. Rano przespała tak aż 2 godzinki a teraz śpi już 40 minutek. Jak na nią to super. Tylko w nocy nie powinnam jej tak kłaść kiedy my nie mamy na nią oka? Jak myślicie??
 
Powiem Wam dziewczyny, że nie ufałabym poziomowi bilirubiny z krwi kapilarnej dlatego, że jak już mówiłam jest to wynik nie miarodajny. Z zawodu jestem analitykiem medycznym i podczas obrony dyplomu z biochemii musiałam badaniami udowodnić różnice wyników z krwi kapilarnej, żylnej i tętniczej.. Różnica pomiędzy kapilarną a żylną jest przy np glukozie 10% (kapilarna wyższy wynik). Owszem w niektórych laboratoriach robi się badanie z piętki.. Ale co do krwi żylnej u noworodków i niemowlaków do 12 miesiąca zazwyczaj pobiera się krew żylną z główki.. :baffled:Niestety mało przyjemne, jednak mniej bolesne dla dzidziusia.. Ale cóż.. jak same mówicie.. jaki szpital taki obyczaj..:baffled:
 
reklama
ja tez o dziwo w miare dobrze znosze nocne wstawanie, chociaz spioch ze mnie straszny !!
maly budzi sie kolo 3 razy w nocy na jedzenie, ale dosc szybko usypia.
ogolnie jest grzeczniutki, tylko cos mi ostatnio kweka w dzien tak kolo 16, moze boli go brzuszek?
tez bym chciala zeby przesypial juz cala noc :-)

Sugar jak czesto podajesz malemu infacol?
Nieistotna w takim razie trzymamy jutro kciuki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry