kurde, ucielo mi posta.
no, niby wszyscy tego uzywaja i nic sie nie dzieje, ale lepiej wiedziec, niz nie wiedziec.
co do spania - moj wczoraj chyba tez w jakas spiaczke zapadl, normalnie spal z przerwami caly dzien, o 22 zapadl w ciezki sen, spal 2,5h (az go obudzilam, cycki mnie bolaly i nie wiedzialam, czy mam isc spac, czy nie), wykapalismy, nakarmilismy i dalej padl (po jakichs 5min od nakarmienia!!!). obudzil sie o 5.30, nakarmilam, spal do 9!!!
teraz znowu spi ;-) hehe..
to te wichry chyba :-)