..aenye
Mama grudniowa'06
ale w ogole mam zwale.. mam strasznie biednego sutka :-( maly jakos gorzej je z lewej piersi, albo ona jakas nadwrazliwa czy cos.. karmie juz z roznych pozycji, spod pachy tez.. od wczoraj uzywam nakladki aventa, ale i tak boli po karmieniu. szit. mam tak od poczatku, ale myslalam, ze sie jakos unormuje. i nic :-( bepanthen, medela - dzialaja tylko troche, bo w sumie klopot polega na tym, ze sutek wyglada ladnie, nie jest jakis poraniony czy cos - po prostu piecze, boli.
przez to mam w niej mniej pokarmu, bo czasem zabieram mu juz tego sutka, jak widze, ze juz ostro podjadl, a teraz sobie tylko posysa co jakis czas..
boje sie, ze ta asymetria zostanie juz na zawsze ;-( i ze juz nigdy ta piers sie nie przyzwyczai :-( za kazdym razem, jak ma jesc z tej piersi, to sie boje. serio. patologia jakas ;-(
przez to mam w niej mniej pokarmu, bo czasem zabieram mu juz tego sutka, jak widze, ze juz ostro podjadl, a teraz sobie tylko posysa co jakis czas..
boje sie, ze ta asymetria zostanie juz na zawsze ;-( i ze juz nigdy ta piers sie nie przyzwyczai :-( za kazdym razem, jak ma jesc z tej piersi, to sie boje. serio. patologia jakas ;-(
w sumie sprawdzone od pokoleń ;-)
i jeden jest wiekszy a drugi mniejszy wyglada to zabawnie :-) ale pewnie latem nie bedzie mi do śmiechu :sick:

bo mi tez się dupiato pokazuje
Ale temperatury, kataru nie ma, tylko taki suchy kaszelek... Na razie poczekam czy się rozwinie czy przejdzie...