oczekujaca - moj mial zwyczaj spac min 5,6h (max 7) bez przerwy. niestety, dwa ostatnie dni daje nam popalic. spi max 3h bez przerwy.. a u mnie przerwa to niestety min. 1h wyrwana ze snu.. bo karmienie+usypianie i czaem przewijanie tyle mi zajmuje ;-(
wlasnie, czy wasze dzieci po nocnym karmieniu same zasna? moj zasnie u mnie przy cycku, czekam kilka minut, odkladam do lozeczka - i w ryk. zasypia tylko u mnie na rekach (klade sie z nim do lozka, wtedy usnie, po jakis 30 min odkladam do lozeczka i jest git. ale godzina z glowy..)
w ogole maly sie dzis wsciekl.. od wczoraj w sumie powinnam napisac... nie wiem, chyba ma te kolki, ale nie wiem, nie wiem! nic nie pomaga. nawet cycus :-( nagle zaczyna ryczec i tye mozemy sobie pogadac. a wyje tak, ze robi sie caly (nie tylko twarz) bordowy i sie zanosi.
(dokanczam post po jakis 6h ;-) ) - to chyba kolka byla jednak.. zmienilam ostatnio herbatke i sama mam po niej kolki - o dziwo! i byc moze maly stad tez cierpial..
wypierdzial sie w koncu (ale ok 18 dopiero) i juz sie usmiecha znowu. ale kupilam juz infacol i przy nastepnym takim napadzie mu podam..