:-) u nas tez bialutko....było, od godziny juz nie ma sniegu, jest cieplo wiec poszysmy na spacer-pelno slonca.
Dzisiaj mam spokojniejszy dzien, jakos mniej sie stresuje i jakos wychodzi mi z moja corcia, zobaczymy jak bedzie wieczorem
Ja na kazdy placz ide do malej, oczywiscie czasem tylko jest jeden wiec zawsze czekam czy oby nie spi dalej. Ale wiecie gdybym miala malej pozwolic plakac w samotnosci to bym cale mleko stracila, tak leci , a mam go naprawde malo, wiec musze o kazda kropelke walczyc :-)
dzisiaj mala uczylam smoka, ona go delikatnie wypluwala, wiec go podtrzymywalam i jej cmokalam nad uchem, pocieralam delikatnie policzek, a przy okazji kolysalam, no i jakby sie udalo, prawie godzine sobie ze smokiem lezala i ogladala swuat, ale jak jest wkurzona-czyli glodna, albo nie chce byc przewinieta to smoka kompletnie nieakceptuje w busce.
Nieistotna dobrze ze Marcin ich zje.... bo ile mozna ciagle sie telepiesz do szpitala, o oni ze jtro, jutro