reklama

mamusie grudniowe:)

hej laski!

nieistotna - wierze, ze bedzie dobrze...! maly jest silny, ty tez i zwalczycie zolta wredote.

roni - trzymaj sie, Jasia przytul!

ja z gripe water poradzilam sobie dzieki zakraplaczowi!!! 5ml to poltorej pipetki mniej wiecej. maly ciucia pipetke az milo ;-) chyba mu smakuje to dziadostwo ;-) ale nie wiem, czy dziala ten lek, czy to, ze odstawilam mleko i nabial (dla sprawdzenia). kilka dni pobierze te gripe i zobaczymy, jaki efekt. na razie troche latwiej idzie mu kupa, ale nie jest to jakas istotna zmiana. :-(

a dzis maly znow ma spiaczke :-) :-) :-) w nocy spal 6,5h i od rana niemalze caly czas spi, je i czuwa ale max. 15 minut i dalej kima. super!
 
reklama
Bidna ta nasza Ilonka i Filipek. Byc moze przerodzi sie to w hiperbilirubinemie. Moj maz to ma. Niczym sie nie objawia oprocz tego, ze jak za duzo alkoholu wypije lub obciazy zarelkiem watrobe to ma pozniej lekko zazolcone oczy. Ale rozmawialam z Ilona i mowila, ze proby watrobowe ma dobre. Ale pamietala jak wspominalam kiedys o tym i jutro podpyta lekarzy. Samo odstawienie od piersi moze nic nie dac. Bo on dostal juz tyle kroplowek i zostal tak wyplukany, ze bilirubina juz powinna byc duzo nizsza. Nic to, ja bede jeszcze tu u siebie podpytywac lekarzy. Moze oni cos podpowiedza madrego.
Roni bardzo mocno Cie sciskam. Ucaluj ode mnie mojego ziecia bardzo mocno. Jesli te kolki sa czesto i nie daja mu zyc, to moze tez DEBRIDAT mu pomoze. Tylko to jest na recepte.
 
A co do smieszkow - moj sie smieje przeslicznie kilka razy dziennie, jak sie z nim bawimy i zawsze przy przewijaniu! lubi, jak z nim gadamy i zawsze odpowiada! (rozne dziwne dzwieki, hehe - z kazdym dniem pojawia sie jakis nowy w repertuarze). a smieje sie czasem tez z fonia!!! nie tak "hehehe", ale tak jakby sie zanosil od smiechu ;-) wydaje taki pisk i go z lekka "przytyka". uwielbiam to! i tez mam lzy w oczach ;-)

gupie my matki... ;-)
 
z tym Debridadem lepiej uwazac, to juz powazny lek i lepiej moim zdaniem go podawac w ostetecznosci... i raczej jednorazowo, zeby nie przyzwyczaic... no ale kazdy zrobi jak uwaza.
 
Roni sciskam cię również, mój Filip też miewa kolki ale odkąd daje mu herbatke Hippa uspokajającą z koperku i do tego krople esputiconu to jest lepiej o wiele. Pomaga też ciepła kąpiel i spokój mamy..

Nasz synek nie przesypia już całych dni, gdyż coraz bardziej interesuje się otaczającym go światem. Śmieje się słodko do nas i zawsze jak sie z nim bawimy. Reaguje na moj i męża głos, zaczyna śledzić nas wzrokiem kiedy jesteśmy w pobliżu. Nawet obserwuje zabawki które przesuwamy mu przed oczyma. zawsze po przebudzeniu wpatruje sie w swoją karuzelę i może tak nawet kilka minut. Filip wydaje również różnorodne dzwięki tz. gaworzenie gruchanie, co jest niesamowite. I uwielbia być przewijany, zawsze gdy zdejmuje mu pampersa i zajmuje sie nim.. to jest taki spokojniutki i zadowolony.
Tyle o moim kochanym synku:-)
 
u mnie też były początki kolek ale odstawiłam nabiał (mąż jest uczulony na laktoze to może córcia też) i jest super :-D koniec z pierdzoszkami i wygibasami :tak:
 
Oto kilka sprawdzonych sposobów na KOLKĘ

  • jak najewiecej czułości: wiele dzieci uspokaja się gdy bierze się je na ręce, przytula i kołysze. pomaga też głaskanie po pleckach ułożonego pionowo malca. Nadmiar powietrza w brzuszku łatwiej wydostaje się.
  • okłady rozgrzewające: spróbuj delikatnie ogrzać dziecku brzuszek. Zwykle po kilku minutach samopoczucie malucha sie poprawia.
  • spacerek i jazda samochodem: rytmiczne kołysanie w wózku lub przejażdżka samochodem po wybojach sprawdzają się niekiedy o wiele lepiej niż inne metody.
  • herbatka; napary ziołowe(np Plantex,Bobofen) łagodzą dolegliwości. Zaleca sie równiez podawanie herbatki z kopru włoskiego. Karmiiąca matka powinna pić herbatkę z rumianku lub kopru włoskiego.
  • delikatny masaż; Maluszek uspokoi się gdy pomasujesz mu z czułością brzuszek, zataczając delikatnie kółeczka zgodnie z ruchem wskazowek zegara. Dobrze jest przed, lekko ogrzać dłonie.
  • praca nóżkami: ułóż dziecko na pleckach, zdejmij mu pieluszkę aby go nie uwierała. Zegnij malenstwu nóżki w kolankach i bardzo delikatnie przycisnij do brzuszka, pomaga to oddac gazy.
  • krople, czopki: Skuteczne są ziołowe łagodne czopki uspokajające dla niemowląt. Wybór odpowiedniego specyfiku nalezy uzgodnić z pediatrą.
  • relaksująca kąpiel: ciepła woda uspokaja i rozluźnia miesnie brzucha.
 
Hej
dopiero siadlam do kompa bo wczesniej nie mialam humoru

mialam za soba fatalna noc
chcialam siegnac z plecaka rzeczy malego a on pelen byl mrowek
taki mnie nerw chwycil i powiedzialam ze nie bede tam siedziec
wiec madre piguly przyszly i spryskaly pokoj Raidem Max
i nagle maly dostał niesamowitego ataku płaczu, az sinial
wpadlam w panike, wylecilam z nim z boxu na korytarz
nie moglam go uspokoic, az nagle zaczal rzygać
powiedzialam ze nie wroce do tego boxu a piguly do mnie ze przeciez Raid jest nie szkodliwy
maly plakal dlugo martwilam sie czy nie poparzyl sobie sluzowki
ale wszystko bylo ok
zrobilam jazde i przeniesli mnie na inny box a tamten zdezynfekowano
potem poczytalam sobie ulotke Raid i az mi skora scierpla to sie moglo zle skonczyc

poza tym dzis w nocy byla taka zmiana lekarska ze nie pozwalali oka zmrużyć a jak ktoras przysnela to darli sie ze ja wygonia do domu (mnie tez zjebali)
poza tym pekł mi ząb odsłaniając masakre pod spodem ale jakimś cudem narazie nie boli, sypia mi sie zęby po ciazy

dzis rano dobili mnie najpierw powiedzieli ze ta zoltaczka wogole nie przejdzie
i ze te plukanie gluzkoza to tylko sciema na spokojne sumienie
kazali nam czekac i za tydzien zglosic sie do kontroli

po jakims czasie postanowali nas odeslac do szczecina
moze w koncu tam nam pomoga

dzis w domu nie wytrzymalam i z nerwow poplakalm sie
mam juz wszystkiego dosc

bilirubina taka jak byla w sumie dosc niska 9,6 ale maly strasznie zolty
proba watrobowa ok, toxo i cytomegalia wykluczona
watroba na razie nienajgorzej wiec jezeli uda sie to szybko powstrzymac to nie bedzie zadnych fatalnych skutkow
tylko ze mnie szybko te szpitale wykoncza
maly ma pelno siniakow, dzis nawet nie mieli gdzie mu wbic wenflonu

pytalam lekarza czy odstawic go od piersi ale powiedzial ze to nie ma sensu bo ta metoda nie jest sprawdzona i w jego przypadku ma wiecej minusow niz plusow
maly od dnia podania lakcidu ani razu nie zrobil kupki, dzis nie pomogla nawet lewatywa, bilirubina ktora jest w kupce i zalega w jelitach wchlania sie z powrotem do organizmu
pijac sztuczniaka pewnie zaklinowalby sie na amen dlatego lekarz zrezygnowal z tego pomyslu
ja nadal sie nad nim zastanawiam
w szczecinie moze zrobia mu badanie pod kątem enzymow (ktos wie jak to wyglada?) i wtedy dowiem sie czy to zoltaczka pokarmowa

ech

kochane babki jestescie BOSKIE
to wspaniale ze okazujecie nam tyle zainteresowania i serca
dziekuje za wszystkie podpowiedzi i rady
moze w koncu nam mamom sie uda cos wymyslic
 
Nieistotku - zrób tak jak ci podpowiada intuicja w sprawie karmienia piersią... pisałam ci o dwóch dniach... to tylko dwa dni... potem wrócisz do karmienia... dziwne, że każą ci czekać... po prostu to są beznadziejne konowały, niestety...
wiesz, że jesteśmy z tobą całym sercem...
jeśli czegoś potrzebujesz, to mów!!! pisz!!!
postaramy się pomóc!!! nie... zrobimy wszystko, aby wam pomóc!!!

P.S. A gdzie ty w ogóle jesteś w szpitalu?
 
reklama
Badanie pod kątem enzymów to to samo co próby wątrobowe czyli polegać to będzie niestety na kolejnym wbijaniu się i pobieraniu krwi z żyły..:-( Oj biedny Twój Filipek...:-( Zastanawia mnie jeszcze fakt jak to jest, że po lewatywie nie zrobił kupki a lekarze nic na to nie zareagowali??:confused: Przecież to niebezpieczne dla niego..:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry