reklama

mamusie grudniowe:)

Zalecenie 1.1. AAP nie zaleca podawania wody lub wody z glukozą dzieciom karmionym piersią, u których nie występuje odwodnienie, ponieważ nie zapobiega to hiperbilirubinemii ani nie zmniejsza stężenia bilirubiny w surowicy (zalecenie silne).

wynika z tego ze gluzkoza wcale nie pomaga, wyniki to potwierdzaja
to samo powiedzial ordynator
ciekawe wiec po co go kluli

Fanti jak to niebezpieczne?
 
reklama
Nieistotna,szpital o ktorym piszesz mnie przeraza:szok:wspolczuje i mam nadzieje ze niedlugo sie cos wyjasni. myslimy o Tobie i Filipku.ps. a nie dalo by sie przeniesc do innego szpitala??
 
Rozmawialam z sasiadka wirusologiem w szpitalu. Ma jutro podpytac kolezanki, ktore pracuja na pediatrii i sie specjalizowaly w zoltaczkach. Nieistotna mam pytanie, czy Filip mial robione wyniki na wszystkie wirusowe choroby watroby w stylu HCV, HPV? I w jaki sposob? Moze diagnostyka w tym szpitalu kuleje? Mam nadzieje, ze w szczecinskim szpitalu Wam pomoga!
 
Mam nadzieje, ze mu zrobia wszystkie wyniki porzadnie. Odsawienie od piersi na 48 godzin nie wiem czy by pomoglo. To jest wskazane przy zoltaczce fizologicznej, a przy przewleklej nie wiem czy pomoze. Ale na pewno nie zaszkodzi.
 
Nie chcę się wymądrzać ale tak na zdrowy rozsądek jak dziecko nie robi kupki to jest to niewskazane.. czy tak? wtedy robią lewatywę.. prawda? A co jak lewatywa nie pomoże?? Przecież on stale je - tzn nie ma głodówki czy zmniejszonej porcji jedzonka, a jelitek nie oczyszcza.. prawda? To w końcu nie jest normalne.. Dlaczego w szpitalu po porodzie nas tak pilnowano ze stolcem i niektórym dawano czopki przeczyszczające.. jak ja byłam to dziewczynie czopek nic nie dał wiec zrobili lewatywę.. ale co jak i lewatywa nie pomoże? Czy w takim przypadku nie może dojść do uszkodzenia jelit? A przecież jelitka dziecka są bardzo cieniutkie.. Nieistotna ja Cię nie chcę straszyć.. broń Boże.. ale po prostu zdziwiło mnie to, że mimo iż lewatywa nie pomogła w wypróżnieniu Filipkowi to nic lekarze z tym dalej nie zrobili a jak sama piszesz- niestrawiona bilirubina z jelit wchłania się dalej do krwiobiegu i kółko się zamyka..
 
Fanti dzieci karmione piersia nie musza robic czesto kupki. Majeranka potrafi zrobic raz nawet na 10 dni. Rozmawialam z lekarzami. mowili, ze dziecie trawi prawie caly pokarm mamy i nie ma czego usuwac. my to co innego. po porodzie pilnuja wyproznienia, bo miesnie sa czasem zbyt slabe, ruch robaczkowy jelit slaby przez to, ze malo sie ruszamy, dodatkowo jelita sa rozluznione i oczywiscie bol. Czesto jest blokada psychiczna. A przeciez my nie wchalniamy wszystkiego z pokarmu. Nam moze to zaszkodzic. Moze nawet w ekstremalnych warunkach dojsc do perforacji jelita i wtedy czeka stol operacyjny. Kazdy kto lezy w szpitalu szczegolnie dluzszy czas jest pilnowany z wyproznianiem sie. Jesli chodzi o noworodki to czesc bilirubiny powinna byc owszem wydalona z kalem, ale wiekszosc usuwa sie z moczem. Dlatego podaje sie tak duzo kroplowek i picia, aby wyplukac krew z nadmiernej ilosci bilirubiny. Glukoza podana do wody szybciej wyplukuje ja. Dlatego sie ja podaje. Byc moze czesc zalegajacej bilirubiny w kale nie moze zostac wydalona i zatruwa z powrotem krew. Ale to tylko moje przypuszczenia, a nie jestem lekarzem.
 
Ja także tylko na zasadzie przypuszczeń i domysłów wysnułam swój wywód o kupce.. poza tym jak byliśmy ostatnio na szczepieniu to pediatra pytała jak często nasz mały robi kupki i powiedziała, że jeśli nie zrobiłby przez dwa dni to mamy się zgłosić do niej pilnie.. stąd moje obawy co do tego co Ilona mówiła o Filipku.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry