reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Roni ja tez mialam kryzys laktacyjny kilka dni. Mialam wrazenie, ze cycki puste. W dzien dostawialam mala do cycka, co chwila staralam sie sciagnac i zbieralam do butelki. I jak udalo mi sie uzbierac 30 bylam szczesliwa. Dorabialam jeszcze sztucznego i z ta 30 podawalam malej na noc. I tak jakos przezylam. Pilam bardzo duzo plynow i mialam nadzieje, ze pokarm wroci. Teraz juz mam. Wiec jakby co to nie poddawaj sie. zreszta specjalistka jest od walki PINGWINEK. Buziaki i dobranoc...
 
ja jak przygotuje mleko to wrzucam je od razu do lodowki(2-3 porcje) i tak sobie stoi do ok 8 godzin. natomiast tą porcje, ktorej mala nie doje wylewam bo gdzies przeczytalam ze to mleko jest juz pomieszane z jej śliną i szybciej moga powstac grozne bakterie.
 
Roni:
-Po pierwsze nic nie jadłaś (przynajmniej wczoraj) więc z czego ma się mleko wyprodukować?
-Po drugie: stres jest wrogiem laktacji, musisz się uspokoić. Zaparz sobie melisy najlepiej i popijaj przez dzień.
-Po trzecie: Niech Jaś wisi na cycu jeśli chce ssać, to najbardziej pobudza laktację - ostrzegam, może wisieć i dwa dni non stop (ja tak z Alą miałam) - ale laktacja wróci. Jeśli bedzie płakał z głodu - daj mu butli, jak radzi sugar i dalej do cyca przystawiaj.

Cierpliwości i powodzenia.
 
Byliśmy wczoraj na usg bioderek i ogólnie u ortopedy. Z bioderkami ok, natomiast Natalka ma krzywą główkę, upodobała sobie patzenie w jedna stronę. Teraz mam pilnować, aby leżała z główką w stronę przeciwną:tak:.
W sumie 5 minut wizyta i 70 zł poszło.:eek:
 
Roni, dasz radę, jutro będziesz się za to borykać z nawałem hihi :-)

Ja wczoraj na bioderkach - grupa IIA i mamy robić magiczne ćwiczenia kilka razy dziennie - rozchylać nóżki podkurczone do oporu.
Dziś szpital story - o dziwo bardzo sprawnie - 1,5 godziny trwała cała zabawa. Pobrali krew do badań i mocz na posiew (biedul strasznie płakał ale się szybko uspokoił i teraz już chyba nie pamięta co się działo, bo śpi jak suseł), jutro po południu wyniki będą. Robili mu też USG jamy brzusznej i tu trochę gorzej - ma powiększony układ kielichowo-miednicznowy w nerkach. Albo od infekcji (zobaczymy wyniki jutro) albo nie. Jak nie ma infekcji to będzie jeszcze badanie kontrastowe dróg moczowych, żeby sprawdzić, czy mocz się nie cofa do nerek. Tego biedaka to przebadają na maksa...
Darek się śmieje, że szukamy choroby to zawsze się jakaś znajdzie ;-)

Dodatkowo coś ma maluch katar - na szczęście sam katar, oskrzela i płuca ok. Lekarka nazwała, że to sapka. I poza tym wysypka, to mam nie jeść nabiału. Coś mam wrażenie, że te wysypki, co to je ma 100% dzieci, to każdy lekarz inaczej nazywa, a one i tak same przechodzą bez leczenia :-D
No to nie jem teraz nabiału - znaczy jem kozie sery :tak: Ekstra!
 
No z tymi wysypkami to każdy pediatra mówi: "nie jeść nabiału" :eek: jakies kurna magiczne zaklęcie, ja nie jem i wysypka jest nadal :sick: więc chyba zacznę bo sensu w tym nie widze :tak:
 
reklama
A u mnie tez za darmo...w ramach ubezpieczenia.Nawet mi do glowy nie przyszlo ze trzeba za to badanie placic
Lekarz kazal mi go szeroko pieluszkowac.Mam wrazenie ze profilaktycznie..
Wy tez mieliscie takie nakazy????????????
Nastepna USG bioderek mam w marcu

Wczoraj bylam z malym na szczepieniu.Dostal ja okolo12 w poludnie.Do dzis ma goraczke.To pierwsza w jego krotkim zyciu...meczy sie biedaczek.
Malo je...cycowe mleko troszku odciagam i do zlewu..bo co mam z nim robic.
A wlasnie...dziewczyny..pytalam sie wczoraj swojej pediatry..o dodatkowe szczepienie na wirusy pneumokoki..Jedna porcja 300-350zl.Powtarzamy ja raz po 6 tyg,drugi raz po 6 tyg.i pozniej chyba raz na 2 latka.Wlosy mi stanely jak uslyszalam cene.4 x 350...uhh Cholera..NIE WIEM DLACZEGO TO WSZYSTKO TAKIE DROGIE MUSI BYC?!!!:wściekła/y:
W niektorych krajach jest darmowa...ale o czym tu marzyc. jak zyjemy pod rzadem ludzi ktorzy godza sie aby niemowlakom skisłe mleko podawac i powietrze Raidem odswiezac!!!!!!!!!!!!
Dostalam juz na nia recepte...Pobiegam po aptekach i moze kupie tansza.Ponoc mozna znalezc ponizej 300zl
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry