Bry
Ojoj wiecie co u mnie strasznie teraz chorobowo.
Mam fajną nowa lekarkę (Aenye jakby co dam tel bo dojeżdża)
Domisios 2 noce z rzedu z czwartku na piatek i z piatku na sobote wymiotowal bo tak szarpal nim kaszel i kaszlac kulił sie krzyczac ałałałałała, wiec zawołałam lekarke do nas (nową bo ten mój na urlopie, ale jestem nią zachwycona) i ta zbadała wszystkie moje dzieci tak dokładnie jak jeszcze nie widziałam zeby ktokolwiek tak badał.
I D jest niestety z zapaleniem oskrzekli i mocno nadwatlona tchawica na antybiotyku (Klacid) bardzo źle go lyka, jest mega paskudny, ziarnisty ale nie trzymam go w lodówce by nie zgorzknial. I na ten paskudny rwący kaszel dostał Prometazyne = Difergan (zapomniany git syrop). I wsio działa juz dobrze. Katarzy jeszcze potwornie i to przedłuza jego zmagania. Bida jedna, no.
Lucky przeziębienie z przedszkola przytargał i gorączkuje powyzej 39 stopni, na Bioparoxie, Clemastin i Flegamine wyksztuśnie. Nie znam tak słabego Lucka wcale. Głowa go boli, nie ma siły się ruszac, generalnie cierpiątko. Śliczne oka ma takie strasznie szklankowe. Bu
Motyl była zdrowa. Ale dziś rano obudziła sie z glutami do brody. Frida, nasivin, euphorbium i wt C. O
Byłam po sobocie tak padnieta ze na noc zawołałam mame, ktora w niedziele o 2 juz pojechala. Ale dzisiejsza nocka jakos nawet dobrze poszła.
I ja teraz zaczynam tez czuc sie złamana.
I tyle u mnie. Nic fajnie.
Brzuchatki kochane ściskam Was mocno.
Dita a ja przyznam szczerze że nigdy w Operze nie byłam, aż wstyd, ale na pewno pójdę. Ciesze sie ze wycieczka udana. I ukochaj ode mnie Nat. Co z tą krosteczką w kąciku? Moze podaj jej coś z drożdżami (dużo wit B) a przy wszelkiego rodzaju zajadów to brak wit B
Aenye co do przyklejenia dziecka moj Motyl ma tak samo, ale ja mocno zdecydowanie odkładam do samodzielnego zasypiania juz od urodzenia. I jest git. I gratuluje wytrwałości D za rzucanie faj.
Roni jak bunio Luli???
Kate fajnie ze impreza sie udała. Jak było z Asią?
Maja co do kolczykó mam takie samo zdanie.
Kasu kochana ściskam.
Kiciu wstaw Plumka. Buziam Was.
Nonek ja juz odpaliłam kaloryfery, bo mnie to zimno dobiło. Ściskam Manię.
Jesteście kochane. Jezu wiecie co niby sie nie znamy a nie wyobrazam sobie już bez Was.
Mam jakieś takie dziwne rozczulanie. Cholera te chormony poporodowe jeszcze mną szarpią, włosy mi lecą, pazury rozną jak zawriowane, nie amm czasu na siebie wcale. A wewnetrznie jakies mientkie dziadostwo
