DZIEŃ DOBRY.
Wkurzyłam się bo napisałam i mi się laptop wyłączył.
AGUTKA spokojnie,ty masz jeszcze czas na porodówkę,w sumie to tydzień jeszcze malec powinien w brzuchu siedzieć,a ty byś tak chciała raz dwa i gotowe;-).
MIKA NETI,wierzcie mi depresji poporodowej nie da się nie zauważyć.Grozi ona najczęściej mamusiom które są same całymi dniami z dzieckiem no i mają rozdartego maluszka

,jak wam się trafi dziecko co je i śpi to luzik.Ja miałam bardzo rozwrzeszczanego syna,spał tylko na rękach albo jak się go w wózku woziło,więc nie mogłam się wykąpać,umalować,uczesać,chodziłam jak wampir ze zmęczenia ryczałam razem z nim w szlafroku do południa,z tłustymi włosami a mąż wracał wieczór z pretensjami co ja robiłam cały dzień w domu że porządnego obiadu nie ma.W każdym poradniku piszą najlepszy sposób to trzeba odpoczać od dziecka,zrobić sobie jakąś przyjemność,fryzjer,kawiarnia[u mnie nie wchodziło to w grę bo nie miałam z kim zostawić]Ja sie wyleczyłam dopiero jak poszłam do pracy i fakt to jedyny sposób zeby odpoczać od dziecka,mimo że pół pensji płaciłam opiekunce i jeszcze dojazdy opłacić.Ale jak jest spokojny maluszek,to ma sie czas zeby wziaść kapiel,czy napić sie w spokoju kawy z koleżanką;-).Ja wczoraj miałam przypomnienie tego horroru,u sąsiadów roczna wnuczka darła się przez 2godziny,nosiły,zabawiały i nic jej nie pasowało,ale mamusia ma ten komfort że idzie do pracy a inni niech se łby urywają

Także módlmy się o typowe noworodki,co śpią,jedzą i kupkę walną:-)